Kulinarny pamiętnik
Zakładki:
A! Zdjęcia i teksty na tym blogu są moją własnością, proszę uszanuj to.
Copyright Ewa Szlachta 2009-2016
Instagram
Pinterest
Piszę też na
Szablon od:
Tagi
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Durszlak.pl

burgery

czwartek, 01 grudnia 2011

 

 

 

burger z karmelizowaną cebulą grzybami antipasto i tymiankiem

 

 

 

Od dołu do góry: bułka, pełnoziarnista musztarda, plasterek sera, burger z wołowiny przyprawiony tylko solą i pieprzem, karmelizowana cebula, grzybki z zalewy olejowej (w stylu włoskiego antipasto), świeży tymianek (ta mniej sztywna odmiana), bułka.

Burger w molowych tonacjach, idealny na te chłodne, wietrzne dni. Smakowałby Wam.

piątek, 03 września 2010

 

 

Kto czytał poprzedni wpis ten wie, że wysyp śliwek mamy i że coś tam wczoraj śliwkowego pyrkało w garnku.

Do substancji pyrkającej straciłam cierpliwość po dwóch dniach (ośmiu godzinach) i skończyła jako prawie powidła w słoikach.

 

 

 

powidła śliwkowe

 

 

 

Powidła robiłam z dwóch kilogramów śliwek i 80 dkg cukru i wypiekałam w piekarniku, polecam ten wpis o pasteryzacji Bei.

 

W międzyczasie, kiedy śliwki sobie pyrkały, odjęłam z nich kilka łyżek, przełożyłam do innego garnka, dodałam jedno posiekane chili i wyszedł piękny relish, który zjedliśmy z hamburgerami. Trochę inna koncepcja tych hamburgerów była początkowo, miały być bardziej meksykańskie, dlatego upiekłam do nich bułeczki ze słodkich ziemniaków. Słodki, pikantny relish, słodkie bułki ... zrezygnowałam z innych dodatków jak ser i pomidory i dodałam tylko rukolę, bo nic mi innego nie pasowało. Chciałam Wam pokazać przede wszystkim relish, dlatego widzicie wersję DIY hamburgera.

 

 

 

hamburger ze śliwkowym relishem

 

 

 

Na deser było proste crumble śliwkowe, do kruszonki dodałam trochę płatków owsianych i nic nie kombinowałam.

 

 

 

crumble śliwkowe

 

 

 

Część śliwek zanosimy oboje dzisiaj do pracy, a ja chyba przejrzę po południu wszystkie archiwalne akcje śliwkowe, morelowe i tym podobne ...


środa, 04 sierpnia 2010

 

 

burger z kozim serem i pesto z suszonych pomidorów

 

 

Jeśli tylko lubicie kozi ser to mój burger musi wam smakować: domowe bułeczki, soczysty pikantny burger, pesto z suszonych pomidorów złamane sokiem z limonki, chrupiąca cebulka i sałata, soczysty pomidor. Brzmi dobrze? Zapewniam, że jeszcze lepiej smakuje.

 

Lubię robić burgery. Choć zawsze przygotowuję zestaw tego co wydaje mi się powinno się w nim znaleźć, to każdy ma dowolność w komponowaniu sobie własnego burgera. Ja i Martini byliśmy zachwyceni kompozycją smaków, ale dzieciom smak koziego sera nie bardzo odpowiadał więc jadły sobie burgery z żółtym serem. Ich kotleciki też były troszkę inne, mięso dla nich oddzieliłam po przyprawieniu, ale przed dodaniem chili. Wszyscy uszczęśliwieni, to lubię!

 

Kilka tu przepisów w jednym, zaczynam od bułek. Zdecydowałam się nie na typowe hamburgerowe bułki, ale na ciut słodkawe 'dinner rolls'. Tak sobie wymyśliłam, że ta minimalna słodycz przyda się jako tło dla chili i koziego sera. Przepis pochodzi z książeczki "Breads & Baking" ed. Gina Steer.

 

 

 

Dinner Rolls

 

50 g masła

1 łyżka miałkiego cukru

225 ml mleka + łyżka do posmarowania

550 g mąki chlebowej

1 i 1/2 łyżeczki soli

2 łyżeczki suszonych drożdży

2 jajka roztrzepane

ziarenka do posypania (do burgerów tradycyjnie sezam)

 

 

Ogrzewamy mleko z cukrem i masłem aż masło się roztopi a cukier rozpuści, studzimy aż płyn będzie letni. Przesiewamy mąkę do miski razem z solą, dodajemy drożdże. Z roztrzepanych jajek zachowujemy łyżkę (do smarowania bułek) dodajemy do mąki razem z płynem i zagniatamy ciasto. Wyrabiamy przez 10 min i odstawiamy przykryte folią kuchenną na godzinę do podrośnięcia. Po tym czasie wyrabiamy przez minutkę, dzielimy na 16 części, formujemy bułeczki, układamy na natłuszczonych blaszkach i odstawiamy pod przykryciem na pół godziny. Smarujemy resztką jajek wymieszaną z łyżką mleka i posypujemy sezamem. Pieczemy w 220° przez 20 min.*

* wg książki, ja piekłam w temp. 200 a potem 180 przez 15 min w piekarniku z nawiewem.

 

 


Burger

 

mięso wołowe mielone

sól i pieprz

papryczka chili

cebula

oliwa z oliwek

 


To jakiej wielkości chcecie burgery i ile ma być w nich chili i cebuli zależy absolutnie od was. Tradycyjnie burger ma około 120 g mięsa, jest to tzw. quarter pounder (ćwierćfuntówka), ale moje były o wiele mniejsze z racji wielkości bułek. Jak widzicie nie używam żadnych dodatkowych składników oprócz oliwy z oliwek. Ma ona dwa zadania w tym burgerze: po pierwsze łączy składniki a podrugie sprawia, że lepiej się smażą. No właśnie smażą... Uformowane burgery kładę na rozgrzaną patelnię żeliwną (ale może być teflonowa) bez dodatkowego tłuszczu i pozwalam im się dobrze skarmelizować z dwóch stron.

 

 


Pesto z suszonych pomidorów

 

 

8 suszonych pomidorów

ząbek czosnku

garść liści świeżego oregano

sól i pieprz

łyżka soku z limonki

100 ml oliwy z oliwek

łyżka tartego parmezanu

 

Wszystkie składniki wkładamy do mini blendera lub miksujemy żyrafą. Próbujemy i ewentualnie dodajemy któregoś ze składników.

 

 

Do tego, żeby skomponować burgera będą jeszcze potrzebne warzywa, te które w burgerze lubimy najbardziej i oczywiście kozi ser. Ja użyłam świeżego koziego sera, ale dojrzewające też będą super w tym burgerze smakowały. To jak sobie burgera układamy to już indywidualna sprawa. Ten na zdjęciu jest ułożony tak aby dobrze było składniki widać, ale nie reprezentuje żadnej jedynej słusznej burgerowej wersji. Łatwiej i równie smacznie jest rozsmarować ser na bułce, na to położyć burgera, polać go pesto i położyć na to warzywa - będzie się wtedy też lepiej trzymał.

Mam nadzieję, że narobiłam Wam smaka!

sobota, 28 listopada 2009

 

 

hamburger

 

 

Chorowaliśmy ostatnio, grypsko nas dopadło, nikomu się nie chciało jeść, nie było komu gotować. Odzwierciedliło się to z resztą na blogu. Ale jesteśmy już zdrowi co poznać najlepiej po tym, że dorwał nas wilczy apetyt i zachciało nam się fast fooda. Lubię fast foody jeśli wiem co jest w środku, czyt. jeśli sama je zrobię. Wołowinę kupuję u zaufanego rzeźnika, jest lokalna i chuda, fantastyczna. Dodaję do niej tylko sól, pieprz i odrobinę oliwy z oliwek (bo naprawdę chuda). Bułki kupuję w supermarkecie, ale pieczone na miejscu w supermarketowej piekarni. Nie potrafię upiec takich, żeby swoim miąższem nie przytłaczały reszty, więc kupuję. Świeżo krojone pomidory, cebula i ogórek konserwowy, serek: koniecznie plasterek z folii (lubimy Coleraine Red Leicester, północnoirlandzki wyrób), ketchup i chrupiąca salata. Ale dzisiaj trochę inaczej, amerykańskie danie z meksykańskim twistem, czyli: Hamburger TexMex.

 

 

Hamburger TexMex

 

bułka

mielona wołowina (ilość wg. uznania)

sól i pieprz

oliwa (opcja)

avocado

sałata

plasterek sera (dowolnego)

Salsa:

1 chili

1 pomidor

garść natki kolendry

1 tłuściutki ząbek czosnku

sok z limonki

Mięso przyprawiamy, dolewamy ciut oliwy, formujemy w okrągły placuszek (patty), i schładzamy. Siekamy chili, pomidora i kolendrę. Dodajemy roztarty z solą ząbek czosnku i sok z limonki, mieszamy. Avocado kroimy w plasterki. Przekładamy patty na patelnię do grilla, lub patelnię powlekaną, nie dodajemy tłuszczu. Smażymy chwilę z każdej strony dociskając płaską łopatką. Bułkę opiekamy pod grillem. Konstruujemy kanapkę według uznania. Moja propozycja ze zdjęcia architekturę ma następującą: bułka, mięso, ser, avocado, salsa, sałata, bułka.

 


wtorek, 25 sierpnia 2009

 

Sama się nie spodziewałam jak pyszne będzie zestawienie tych trzech wyjątkowo prostych potraw. W skali trudności to danie jest na samym dole, w skali smaku, natomiast, danie to szybuje po samo niebo. Jeśli można o jedzeniu powiedzieć, że jest pełne słońca to przy tym zestawieniu można się opalać. Jest gorące, pikantne, z kopniakiem. Skojarzenie z Ameryką Środkową jest nieuniknione dzięki mango, słodkim ziemniakom i chili. Ale mamy też tutaj rozmaryn, który jest doskonale w naszej rodzimej kuchni zadomowiony. Jedno danie, trzy przepisy, jeszcze więcej przyjemności.


Pieczone słodkie ziemniaki

 

słodkie i białe ziemniaki

(ilość wedle uznania)

gałązka świeżego rozmarynu

sól i pieprz

olej

Słodkie ziemniaki pieką się kilkanaście minut w temperaturze 200 stopni, o wiele krócej niż zwykłe, dlatego jeśli pieczemy je razem to ziemniaki białe trzeba najpierw podgotować. Naturalnie dobrze wygląda jeśli oba rodzaje pokrojone są w równą kostkę. Zaczynamy właśnie od krojenia, następnie wstawiamy białe ziemniaki i gotujemy przez 10 minut i odcedzamy. Na blachę, na której będą piekły się ziemniaki wlewamy łyżkę oleju i wstawiamy do piekarnika aby blacha nagrzała się, zapobiegnie to przyklejaniu się do niej ziemniaków  podczas pieczenia. Wszystkie ziemniaki wrzucamy na rozgrzaną blachę przyprawiamy i dodajemy rozmaryn (nie siekamy go). Pieczemy ok. 15 minut, do momentu kiedy ziemniaki będą ładnie zarumienione.


slodkie ziemniaki hamburger salsa

 

Zdekonstruowany hamburger

 

40 dkg mielonej wołowiny

1 chili, drobno posiekane

2 ząbki czosnku, zmiażdżone

sól i pieprz

1 łyżka oliwy z oliwek

Wszystkie składniki mieszamy i formujemy hamburgery.

Nie licząc chili, które jest zawsze opcją, w tym hamburgerze jest tylko to co niezbędne. Nie ma jajka, bułki, cebuli. Oliwa z oliwek spełnia tutaj podwójną rolę. Po pierwsze, spaja mięso i zastępuje jajko, po drugie, sprawia, że nie trzeba dodawać do smażenia oleju ponieważ oliwa stopniowo uwalnia się ze smażącego się hamburgera. Hamburgery najlepiej smażyć powoli na żeliwnej patelni.

 

slodkie ziemniaki hamburger salsa

 

Salsa z mango

 

1 dojrzałe mango

1 chili

1 gałązka natki pietruszki

skórka otarta i sok z 1/2 lemonki

1/2 łyżeczki mielonych ziaren kolendry

Mango kroimy w kostkę, chili i natkę siekamy, mieszamy z pozostałymi składnikami. Salsa przetrwa w lodówce 2-3 dni, więc możemy sobie ją wczaśniej przygotować, a taka 'przeżarta' na pewno będzie jeszcze lepsza. Mango, zwłaszcza bardzo dojrzałe, może być kłopotliwe, może wyślizgiwać się z rąk. Dla mnie, gdy pierwszy raz obierałam mango, niespodzianką była wielka pestka do której owoc ściśle przywiera. Dlatego warto odkroić dwa grube plastry, po obu węższych stronach mango i uważnie ponacinać w kostkę nie uszkadzając skórki. Takiego 'jeża' o wiele łatwiej się obrabia.

 

slodkie ziemniaki hamburger salsa