Kulinarny pamiętnik
Zakładki:
A! Zdjęcia i teksty na tym blogu są moją własnością, proszę uszanuj to.
Copyright Ewa Szlachta 2009-2016
Instagram
Pinterest
Piszę też na
Szablon od:
Tagi
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Durszlak.pl

napoje

sobota, 19 czerwca 2010

 

 

kompot jabłkowo miętowy

 

 

W czasach kiedy nie było nic w sklepach mieszkaliśmy na wsi. Własny ogród warzywny i miejsce do trzymania kur w tamtych czasach to był skarb, ale w sklepach na wsi pewnie było jeszcze mniej niż w sklepach w mieście. Utkwiły mi więc w pamięci rzuty pewnych skarbów do lokalnych lokali: Pepsi i Tymbarku jabłko-mięta. Pepsi przestałam lubić dawno temu, teraz napój tego typu ma u mnie status lekarstwa na żołądek. Smak Tymbarku uwielbiam dalej, choć może ciut przeszkadza mi jego nienaturalność. Zrobiłam więc kompot jabłkowo miętowy na północnoirlandzkie upały (i to nie żaden sic!).

 

 

Kompot jabłkowo-miętowy

 

kilka jabłek (u mnie 7 dużych)

woda (z jabłkami wypełniła trzylitrowy garnek)

trzy grube plasterki cytryny

około 10 listków mięty

cukier do smaku (wg uznania)

 


Jabłka należy umyć ale nie obierać, tak żeby się trzymały podczas gotowania. Wrzucamy je do zimnej wody, doprowadzamy do wrzenia, gotujemy koło minuty, wyłączamy, słodzimy do smaku. Ja słodziłam brązowym cukrem, stąd kolor kompotu. Po lekkim przestudzeniu wrzucamy listki mięty i plasterki cytryny, kiedy całkiem ostygnie wsadzamy na kilka godzin, najlepiej na noc do lodówki. Taki zimny, dobrze naciągnięty miętą jest najlepszy.

 

 

poniedziałek, 07 czerwca 2010

truskawki i banany

 

Tak wyczekujemy najpierw na rabarbar, potem na truskawki, że sezon bananowy przechodzi nam koło nosa. Tak czujnie wypatrujemy czerwieni i tak monitorujemy jej ceny, że przechodzimy zupełnie obojętnie obok bananów, które są przecież w sklepach okrągły rok. Ale przecież, jeśli już jeść banany to właśnie teraz! Jeśli już, bo to przecież czyste węglowodany. Nie jadłam bananów od czasu przejścia na dietę, pomimo, że na diecie już trochę nie jestem i tak ich unikałam. Aż do dzisiaj. Banany w mojej ulubionej postaci: jako koktajl z truskawkami i mlekiem. Często do koktajlu truskawkowego dodaję jednego banana żeby był bardziej kremowy i łagodniejszy w smaku, ale dzisiaj to banany odegrały główną rolę i było pysznie, pysznie bo banany były naprawdę dobre i truskawki też (jak na irlandzkie). Uwierzcie mi, nie potrzeba do tego koktajlu ani grama cukru.

 

 

Koktajl truskawkowo-bananowy

 

3 banany

10 dużych truskawek

500 ml mleka

 

 

truskawki i banany

 


niedziela, 23 maja 2010

 

 

trawa cytrynowa, liście curry, galangal

 

I nie tylko z galangalem, ale z trawą cytrynową, liśćmi curry i limonką. Tak na tajską nutę. Tak mi posmakował dżem z rabarbaru i imbiru, że zaryzykowałam śmielsze połączenie. Nie doszedłby jednak ten kompot do skutku, gdyby nie udały się wczoraj zakupy w chińskim markecie, a udały się bardzo, nie za często nawet w takim miejscu udaje mi się kupić galangal i świeże liście curry. Z trawą cytrynową jest o wiele łatwiej, bo można ją po prostu kupić w supermarketach, choć kilkakrotnie drożej. Zakupy się jednak udały co oznacza, że w najbliższym czasie powinno być u mnie dość egzotycznie ... to znaczy mam nadzieję, że to się wszystko nie zmarnuje.

 

 

Kompot z rabarbaru z galangalem

 

4-5 lasek rabarbaru

1 trawa cytrynowa

2 liście curry

3 plasterki limonki

1,5 cm korzenia galangalu

brązowy cukier (ilość wg upodobania)

1,5 l wody

 

 

Pokrojony rabarbar gotujemy w wodzie razem z pokrojonym w plastry galangalem, trawą cytrynową (ze zmiażdżoną główką), cukrem i liśćmi curry. Gdy się zagotuje wyłączamy i studzimy. Do letniego wrzucamy limonkę. Wstawiamy do lodówki żeby się porządnie schłodził i naciągnął przyprawami.

 

 

kompot z rabarbaru z galangalem

 

Czy pisałam już, że pyszny?

Pyszny!!!

 

kompot z rabarbaru z galangalem