Kulinarny pamiętnik
Zakładki:
A! Zdjęcia i teksty na tym blogu są moją własnością, proszę uszanuj to.
Copyright Ewa Szlachta 2009-2016
Instagram
Pinterest
Piszę też na
Szablon od:
Tagi
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Durszlak.pl

kasza fasola i ryż

środa, 28 maja 2014

 

 

Pyszna kolacja, albo lunch, albo obiad, czyż nie? No rozumiem, można nie lubic koziego sera, ale można go zastąpic fetą. Można nie lubic szparagów albo bobu ... ale tego nie rozumiem. Można je poza sezonem, czy z powodu małej dostępności,  zastąpic jakimiś innymi warzywami, ale to nie będzie to samo. Szparagi z bobem smakują że ach. Do tego ser, do tego mięta i na dodatek płatki chilli. 

Jedliśmy z frytkami z polenty, ale ta mieszanka będzie też świetnie smakowała z makaronem albo na toście z chleba na zakwasie.

 

 

 

frytki z polenty ze szparagami, bobem i kozim serem

 


Frytki z polenty ze szparagami, bobem i kozim serem

 

opakowanie gotowej polenty

pęczek szparagów

około pół litra bobu

około 75 g koziego sera

kilka listków mięty

płatki chilli

papryka mielona (u mnie wędzona)

sól i pieprz

kilka kropli soku z cytryny

oliwa

łyżka masła

 

Zacznij od ugotowania i obrania bobu z łupinek (no wiem, można jesc te łupinki, ale bób bez to zupełnie inna bajka). Polentę pokrój na frytki, posyp pieprzem i papryką, pokrop oliwą i wstaw do mocno rozgrzanego piekarnika albo pod grill. Jeśli piecze się polentę na blaszce to najczęściej nie ma potrzeby jej odwracac, bo i tak się przypiecze. Powinno to zając około 10 minut. W między czasie obierz szparagi (jeśli jest taka potrzeba) i pokrój ukośnie na niewielkie kawałki, wrzuc do garnka z niewielką ilością wody, masła i soli, wystarczy żeby szparagi były prawie przykryte. Kiedy będą gotowe płyn powinien byc prawie wygotowany (jeśli jest go za dużo odcedź, zostawiając minimalną ilośc), dodaj obrany bób, zagrzej razem ze szparagami. Wyłącz. Dodaj pokruszony ser, posiekane zioła, pieprz, chilli i cytrynę, wymieszaj. Frytki powinny byc już gotowe. Podawaj razem.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

 

 

 

burak granat pomarańcza

 

 

 

Był już na tym blogu kuskus z surowymi buraczkami, był też tabbouleh z granatem; nie pierwszy raz żenię też kuskus z fetą - ale wszystkiego razem w dodatku z pomarańczą nie jadłam. To pyszne świeżo smakujące połączenie, pozytywnie Was zaskoczy. Pomysł pochodzi z tej samej książki która zainspirowała mój ostatni wpis: "Wild garlic, gooseberries ...and me'' Denisa Cottera - polecam serdecznie, chociaż pewnie pół książki tutaj przepiszę, więc jeśli nie możecie jej dostać to polecam lekturę tego bloga ;)

Sałatkę zrobiłam po swojemu ze względów praktycznych, już wcześniej robiłam kuskus z burakami i wiedziałam, że będzie dobry i będzie miał piękny kolor jeśli go wymieszam z potartym burakiem; Denis albo tego nie wie, albo nie lubi surowizny, albo nie lubi chrupać, bo poleca albo przepuścić buraki przez sokowirówkę albo ugotować i przetrzeć przez sito. Obie metody pracochłonne i bałaganogenne więc na serio polecam starcie buraka na tarce! Wprowadziłam też kilka innych zmian dlatego podaję tylko swoją wersję (moja to bardziej sałatka, Denisa bardziej tabbouleh).

 

 

 

kuskus z burakiem granatem i fetą marynowaną w pomarańczach

 

 

 

Kuskus z burakiem, granatem i fetą marynowaną w pomarańczach

 

 

opakowanie fety

2 pomarańcze

cztery łyżki oliwy z oliwek

sok z połowy cytryny

1/2 granatu

1/2 średniego buraka

6 łyżek kaszy kuskus

pęczek zielska (u mnie pietruszka, mięta i młode listki buraka)

sól i pieprz

 

Na kilka godzin przed przyrządzeniem sałatki pokrój fetę w kostkę, wymieszaj ją ze skórką otartą z dwóch pomarańczy, sokiem z jednej z nich i dwoma łyżkami oliwy, schowaj do lodówki.

Żeby zrobić sałatkę wymieszaj kaszę kuskus z sześcioma łyżkami wrzątku, burakiem startym na drobnych oczkach, sokiem wyciśniętym z jednej pomarańczy, z sokiem z cytryny, 1-2 łyżkami oliwy, solą i pieprzem, odstaw do nasączenia. Kiedy kuskus będzie już miękki i chłodny wymieszaj go z posiekaną zieleniną i ziarnami granatu. Na wierzch pokrusz zamarynowaną fetę. Pycha!

środa, 12 października 2011

 

 

 

pudding ryżowo czereśniowy

 

 

 

Ugotuj 400 g ryżu na mleku lub na mleku z wodą z dodatkiem cynamonu (wrzuć całą laskę najlepiej), do ugotowanego, porządnie nasiąkniętego mlekiem dodaj puszkę czereśni lub wiśni (syrop i owoce), wymieszaj, dosłódź jeśli potrzeba, przełóż do żaroodpornego naczynia, posyp cukrem, połóż laskę cynamonu na wierzch, zapiekaj w dość gorącym piekarniku przez około 40-50 min.

Przepis na różowy pudding przygotowałam z myślą o zaczynającym się dzisiaj Różowym Tygodniu Szarlotka.

 


piątek, 21 stycznia 2011

 

 

 

black beans with chorizo and tomatoes

 

 

 

Postanowiłam wyczyścić szafki z zapasów. Nie wątpię, że u wielu z Was też tak jest: pół paczki tego, ćwiartka tamtego, coś grzechocze w dużych i małych puszkach, garść makaronu, dwie grochu, itd. Większość to są resztki, na które nie mam innego pomysłu niż dorzucenie do zupy, nie da się wokół nich skomponować obiadu. Zastanawiam się czasem skąd te rzeczy się biorą. Dlaczego mam w szufladzie 1/4 paczki ryżu do risotto? Bałam się, że się przejem jak zrobię risotto z całej paczki, czy miałam jakiś szalony pomysł odnośnie tej resztki w głowie? No i te puszki! Puszkuję co się da, bo dzięki puszkom jestem w stanie utrzymać porządek, ale mają straszną wadę są nieprzeźroczyste i czasem zapominam co jest w środku. O czarnej fasoli zapomniałam na amen. Jej nadpoczęta torebka schowała się pod nadpoczętą torebką pęczaku. Fasoli było akurat w ilości obiadowej. Zrobiłam więc fasolkę w pomidorach z chorizo, pyszne, rozgrzewające i aromatyczne danie. Uwielbiam smak czerwonej wędzonej papryki i gdybyśmy smaki chcieli przetłumaczyć na kolory, to niewątpliwie byłaby to najcieplejsza barwa w całym spektrum: w moim daniu to właśnie chorizo jest tym kolorem, choć nieco jeszcze dodałam samej wędzonej papryki w proszku. Jeśli nie możecie nigdzie dostać tej kiełbaski to dodajcie do swojej fasolki właśnie tą przyprawę, lecz więcej niż w moim przepisie.

 

 

 

Czarna fasola z chorizo w pomidorach

 

 

około 300 g suszonej fasolki (użyłam black turtle)

około 100 g kiełbaski chorizo (2 małe)

2 puszki pomidorów

4 tłuste ząbki czosnku

1 cebula

oliwa

sól i pieprz

2 łyżeczki wędzonej papryki w proszku

chili*

3-4 duże ziemniaki

 


*Jeżeli wybieracie świeże, to dodajcie je na samym początku razem z cebulą, suszone lub w proszku wystarczy dodac z innymi przyprawami gotowania lub bezpośrednio posypać nią potrawę na talerzu, według uznania jedzącego.

 

 

Fasolkę namaczamy na minimum 8 godzin, po czym gotujemy przez około 10 minut, odcedzamy i płuczemy. Fasolka nie będzie jeszcze ugotowana, ale wygotuje się z niej trochę tej czarnej intensywności. Cebulę kroimy w kostkę i smażymy na niewielkiej ilości oliwy, gdy już zmięknie dodajemy pokrojone w plasterki chorizo i smażymy około minuty, dodajemy fasolę, smażymy dalszą minutę, dodajemy pomidory z puszki, zmiażdżony czosnek, paprykę, chili, sól i pieprz. przykrywamy i dusimy na niewielkim ogniu 20-30 min, aż fasolka będzie miękka. W międzyczasie gotujemy ziemniaki, odcedzamy i nakładamy bezpośrednio na talerze, nie mieszając ich wcześniej z fasolą. Można je zastąpić ryżem, ale to danie jest naprawdę smaczne z ziemniakami.

P.S. Właśnie wyczytałam, że fasolka wcześniej posolona dłużej się gotuje, dlatego może lepiej zostawic solenie na prawie sam koniec.


czwartek, 02 grudnia 2010

 

 

 

kasza ze śliwkami i czarnym kardamonem

 

 

 

Siedem śliwek się ostało, ooo

Siedem śliwek nie spleśniało, ooo

Z kardamonem czarnolicym się zadały, ye ye ye

Tak im słodził muscovado, ooo

że aż soki popłyneły, ojojoj

 

No to z kaszą wymieszałam, tam tam tam

na śniadanie niedzielne zjadłam, o mniam mniam!

 

 

kasza ze śliwkami i czarnym kardamonem

 

 

Bardzo długo się zabierałam do tego dania, dojrzewało kilka ładnych tygodni w mojej głowie. W jakiejś książce kucharskiej mignął mi tylko tytuł Kasza ze śliwkami, ale nigdy go nie przeczytałam, zamiast tego fantazjowałam sobie na jego temat. Pierwsza myśl, która mi przyszła do głowy to była kasza zapieczona z powidłami śliwkowymi, albo kasza przełożona pokrojonymi świeżymi śliwkami, albo suszonymi. Pomysłów było dużo i w związku z nimi kupiłam trochę temu śliwki ... zadziwiające jak długo przetrwały, ale w sumie w ciemnym chłodnym miejscu jakim jest moja kuchnia miały prawo. Z dwóch pudełeczek ocalało siedem sztuk. Kardamon był dla mnie dośc oczywistym dodatkiem. Czarny jest dla mnie o wiele bardziej deserowy niż zielony, znacznie intensywniejszy i mocno ... właśnie śliwkowy. Pokroiłam śliwki na cząstki, dodałam około dwóch łyżek jasnego muscovado i jeden kardamon. Zrobił się cudny sos po chwili. Wymieszałam śliwki i sos z ugotowaną kaszą jęczmienną (zawartośc jednego woreczka). Miałam wszystko razem zapiec, ale zrezygnowałam po spróbowaniu tego co wyszło. Absolutnie pyszna sprawa!

 
1 , 2 , 3