Kulinarny pamiętnik
Zakładki:
A! Zdjęcia i teksty na tym blogu są moją własnością, proszę uszanuj to.
Copyright Ewa Szlachta 2009-2016
Instagram
Pinterest
Piszę też na
Szablon od:
Tagi
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Durszlak.pl

drób

wtorek, 06 grudnia 2011

 

 

 

kurczak pieczony z ziemniakami, tymiankiem i cytryną

 

 

 

Właściwie to tytuł zdradza wszystko, składniki, których w nim brakuje to tylko sól i pieprz, oraz cebula. Może nie należy się tak odsłaniać w tytułach postów? Ale co tam, nie ma nic odkrywczego w tym daniu i wersji tego dania pełno na blogach, portalach i w książkach kucharskich - jest więc i tu, ale głównie dlatego, że to po prostu kawał pysznego jedzenia.

Dobrego kurczaka należy poporcjować, oprószyć solą i pieprzem, włożyć do żaroodpornego naczynia wraz z kilkoma gałązkami tymianku, oraz z cebulą i cytryną pokrojonymi w ćwiartki. Po godzinie pieczenia pod przykryciem w 180° kurczaka należy wyciągnąć z naczynia, wrzucić do niego kilka pokrojonych ziemniaków, wymieszać je z sokami i tłuszczem z kurczaka, położyć na to mięso, przykryć i piec kolejną godzinę. Po tym czasie można wymieszać ziemniaki z kurczakiem i pozwolić im się piec przez chwilę bez przykrycia, tak żeby się przypiekły. Można oczywiście ziemniaki wrzucić do garnka na samym początku pieczenia, ale nie każdy gatunek ziemniaka zachowa się dobrze przy takim potraktowaniu. Normalnie wrzuciłabym do tego dania czosnek, ale wybieram się jeszcze między ludzi więc dzisiaj sobie podarowałam. Smacznego moi drodzy czytelnicy, jeśli jeszcze nie próbowaliście takiej wersji kurczaka to zachęcam!

poniedziałek, 17 października 2011

 

 

 

kurczak z winogronami i imbirem

 

 

Smakowało nam to danie bardzo; wrzucając w napadzie twórczym składniki do garnka dość mgliste wyobrażenie o tym jak to wszystko będzie razem smakowało. Przyznam się, że chciałam, żeby było przede wszystkim różowo, różowy kurczak tak dla hecy (a właściwie to do kolekcji Różowego Tygodnia). Smacznie też musiało być, bo przecież nie jest to ani sztuka dla sztuki, ani różowy obrazek na ścianę, bo pasuje; to jest obiad dla mojej bardzo (i coraz bardziej) wybrednej rodziny. Wyszło lepiej niż się spodziewałam, tak trochę tażinowato: słodko, aromatycznie i lekko pikantnie, pysznie!

 

Kurczak z winogronami i imbirem

 

cały kurczak podzielony na porcje

kiść bezpestkowych winogron

2 - 3 cm kawałek imbiru

sok z połowy cytryny

1 czerwona cebula

łyżka oliwy

S&P

 

W szerokim rondlu lub na głębokiej patelni rozgrzej oliwę, dodaj do niej kurczaka i obsmaż ze wszystkich stron, dodaj posiekany lub starty imbir i posiekaną cebulę i smaż jeszcze przez chwilę, przypraw, podlej około 150 ml wrzątku i duś przez około 15 minut, po tym czasie dodaj poprzekrawane winogrona (zostaw kilka świeżych do przybrania) oraz sok z cytryny, duś aż do momentu kiedy kurczak będzie gotowy (kolejne 10 min) podlewając w razie potrzeby niewielkimi ilościami wrzątku. Na koniec odkryj i odparuj nadmiar płynu jeśli potrzeba. Przybierz świeżymi winogronami i czymś zielonym (rukola świetnie pasuje).


wtorek, 20 września 2011

 

 

 

kurczak tandoori

 

 

 

Tandoor to rodzaj glinianego pieca używanego w południowej Azji. Budowa jest niezwykle prosta, jest to dzban na dnie którego żarzy się drewno lub węgiel drzewny, a rzeczy które się w nim mają piec wsadza się bezpośrednio do niego nabite na metalowe pręty. Jak sobie zapewne wyobrażacie, temperatura osiągana w tandoor jest bardzo wysoka (około 500°) i znajduje to odzwierciedlenie w charakterze potraw. Niezwykle wysoka temperatura sprawia, że jedzenie piecze się w nim krótko, mięso tak pieczone ma przypieczoną chrupiącą skórkę i jest soczyste w środku. Potrawy pieczone w tandoor określa się mianem tandoori, domyślacie się już więc, jeśli przeczytaliście tytuł dzisiejszego posta, że to co Wam dzisiaj pokazuję nie jest tak naprawdę potrawą tandoori: takiego dzbana nie posiadam (ale kto wie, są dostępne, nie są tanie, ale cena nie jest ceną zaporową - jest to jednak sam dół listy marzeń). Jeśli ktoś ma więc ochotę mnie zbesztać za nieprawowite użycie nazwy to może ... ale .... mięsa, które mają piec się w tandoor przygotowuje się w charakterystyczny sposób, który wykorzystałam właśnie do tego dania, dlatego pozwalam sobie użyć nazwy.

Jest to moje drugie podejście do tej potrawy, ale pierwsze, którym mogę się podzielić - bo naprawdę bardzo smaczne. Poprzednia wersja budziła mieszane uczucia wśród domowników, ta została zjedzona przez wszystkich ze smakiem. Do poprzedniej użyłam mieszanki tandoori ze sklepowej półki i przepisu z jej opakowania, co okazało się błędem. Mieszanka zawiera: słodką paprykę, sól, cukier, czosnek, cebulę, kolendrę, kmin rzymski, imbir, cynamon, kozieradkę, pieprz, gorczycę, czili i nasiona selera - a więc wszystko co można sobie tylko wyobrazić, ale w sumie nie ma konkretnego smaku. Tym razem, robiąc tandoori,  byłam mądrzejsza, porównałam swoją mieszankę (której postanowiłam nie wyrzucać) z tą, której do tej potrawy użyli Andrzej i Irena (idź do ich przepisu). Przyprawa omani, której użyli, jest uboższa w składniki, ale co za tym idzie musi być o wiele bardziej wyrazista, z czystym sumieniem polecam ją więc zamiast mieszanki, której ja użyłam. Omani zawiera goździki, której nie ma w mojej przyprawie; uznałam, że duża ich ilość dodana do marynaty naprawi ten sklepowy brak charakteru - to była dobra decyzja. Oprócz tego do marynaty powędrowały te świeże składniki, które dodałabym do każdej innej potrawy typu curry.

Mieszanki oczywiście więcej nie kupię, zrobię sobie sama, kupiłam ją bo nie wiedziałam co to za papryka, która nadaje tej potrawie takiego pięknego koloru; okazało się, po lekturze różnorakich przepisów, że to po prostu czerwony barwnik.

 


Kurczak tandoori

 

 

kurczak (u mnie 4 całe nogi, mogą być dowolne części ptaka)

3 łyżki mieszanki tandoor (lub omani, ale nie będę zgadywała ilości)

opakowanie słodkiej papryki

łyżeczka goździków (opcjonalnie)

cztery ząbki czosnku, lekko zmiażdżone

cebula, pokrojona w plastry

3 cm korzeń imbiru, starty

500 ml gęstego jogurtu naturalnego (użyłam greckiego)

coś pikantnego wg uznania (pieprz kajeński jest idealny)

łyżeczka soli

 

Dzień wcześniej wymieszaj wszystkie przyprawy i świeże składniki z jogurtem, kurczaka podziel na porcje, obierz ze skóry i ponacinaj (skraca to czas pieczenia), obtocz w marynacie i schowaj do lodówki. Następnego dnia rozgrzej piekarnik do możliwie najwyższej temperatury, jeśli Twój piekarnik ma grill ustaw go na najwyższą temperaturę (u mnie 240°), piecz kawałki kurczaka 20-25 min obracając od czasu do czasu. Lekkie zwęglenia są mile widziane - tak przecież wyglądałby kurczak wyciągnięty z tandoor.



 

 


piątek, 17 czerwca 2011

 

 

 

lemon chicken with chickpeas

 

 

To co widzicie na zdjęciu było wprost przepyszne! Mój najsurowszy krytyk popatrzył na mnie z wielkim uznaniem po pierwszym kęsie. Poklepuję się więc po ramieniu i polecam serdecznie.

 

 

 

Cytrynowy kurczak z cieciorką

 

na potrawkę:


8 filetów z udek kurczaka

puszka cieciorki

2 marchewki

1 cebula

1 tłusty ząbek czosnku

5 łyżki oliwy z oliwek

pęczek pietruszki*

sok z 1 cytryny

sól i pieprz

 

na kuskus:

dowolna ilość kuskusu

siekana mięta i pietruszka*

sól i pieprz

oliwa z oliwek

 

 

*kolendra byłaby znakomitym dodatkiem, ale krytyk nie lubi więc użyłam pietruchy

 

Mięso pokrój na kawałki (filet z udek na cztery części będzie w sam raz), posiekaj cebulę i zioła, marchewkę pokrój w plastry, czosnek zmiażdż. Jeśli masz wrażliwy żołądek (ja mam) obierz cieciorkę z łupinki i opłucz. Rozgrzej oliwę na patelni, dodaj cebulę, smaż przez chwilkę, dodaj mięso i obsmaż ze wszystkich stron. Dodaj marchewkę, czosnek, sok z cytryny, sól i pieprz. Przykryj i duś aż mięso będzie zupełnie ugotowane. Podlewaj łyżką wody od czasu do czasu, tak aby się nie przypalało. Na koniec dodaj cieciorkę i gotuj tylko tyle żeby się odgrzała, dodaj posiekaną pietruszkę. Kuskus wymieszaj z solą i pieprzem, zalej wrzątkiem (do około 1.5 cm ponad powierzchnię kuskusu) i odstaw na kilka minut. Kiedy będzie już napęczniały dodaj do niego oliwę z oliwek (wg uznania) posiekaną miętę i pietruszkę, wymieszaj. Podawaj razem.

 

Jak zauważyliście nie ma tu dużej ilości sosu, ale danie nie jest suche. Kurczak puszcza soki, jest też cytryna i kilka łyżek wody, to wystarczy, jeśli w dodatku dodacie oliwę do kuskusu, będzie w sam raz.

 

Przepis dorzucam do:

 

poniedziałek, 07 marca 2011

 

 

 

kapusta włoska z warzywami i bekonem

 

 

 

Niesłychanie nam smakowało to danie. Składniki proste i jak najbardziej dostępne, chyba wszędzie. Samą kapustę podpatrzyłam u Claire Smith (szef kuchni Restaurant Gordon Ramsay), niezwykle prosta w wykonaniu, ale za to jak smakuje. Wystarczy podsmażyć na patelni wędzony bekon lub boczek, kiedy zrobią się z niego skwareczki dorzucić pokrojoną w kostkę marchewkę oraz selera, przykryć patelnię. Po 4-5 min dodajemy poszatkowaną kapustę włoską, sól i pieprz (jeśli potrzeba soli) i dusimy pod przykryciem około 3-4 min, dodajemy śmietankę i gotujemy aż sos zgęstnieje. Piersi przyprawiamy solą i pieprzem, smażymy na suchej teflonowej patelni skórą do dołu, kiedy się przysmaży odwracamy i smażymy na wytopionym ze skóry tłuszczu. Jeśli się za bardzo przysmażą a nie będą jeszcze gotowe najlepiej dopiec je w piekarniku. Ziemniaki obieramy gotujemy przez około 7-8 min, odcedzamy, czekamy aż odparują. Gęsi smalec wrzucamy na blachę, rozgrzewamy w bardzo gorącym piekarniku i wrzucamy na gorący tłuszcz ziemniaki. Pieczemy aż będą całkowicie upieczone i przypieczone (mi coś to czasowo nie wyszło i moje były mało rumiane aczkolwiek zupełnie upieczone).

Proporcje Clare na kapustę: 50 g bekonu, po 30 g marchewki i selera, połówka kapusty włoskiej, sól i pieprz, 250 ml śmietanki.

Ja zrobiłam z podwójnej porcji, nie soliłam, bo bekon był dość słony i dałam połowę ilości śmietany.


 
1 , 2 , 3 , 4