Kulinarny pamiętnik
Zakładki:
A! Zdjęcia i teksty na tym blogu są moją własnością, proszę uszanuj to.
Copyright Ewa Szlachta 2009-2016
Instagram
Pinterest
Piszę też na
Szablon od:
Tagi
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Durszlak.pl
środa, 28 października 2009

 

 

sernik limonkowo imbirowy

 

 

W piątek uczniów nie było w szkole a my się szkoliliśmy. Zazwyczaj przy takich okazjach stołówka szkolna zapewnia obiadek. Na obiadek było curry z kurczaka z frytkami (pisałam o tym fenomenie tu) i dwa rodzaje sernika do wyboru: malinowy i limonkowo imbirowy. Wybrałam oczywiście ten drugi, jak się zapewne domyślacie. Oto próba odtworzenia.

 


Sernik limonkowo imbirowy


Baza:

8 ciastek digestive

1 cm masła


Masa:

400 g serka philadelphia

300 ml śmietanki do ubicia

skórka otarta z całej limonki

sok z połówki limonki

1 cm imbiru

2 łyżki muscovado (lub inny cukier)

4 łyżki cukru pudru

Dodatkowo:

plasterki limonki do przybrania

 

Miksujemy ciastka z masłem i zapiekamy w temp. 200 stopni przez 5-10 minut. Drobno posiekany imbir zasypujemy muscovado z odrobiną wody i gotujemy, aż imbir się skarmelizuje. Serek mieszamy z cukrem pudrem, skórką i sokiem z limonki, oraz imbirem. Ubijamy śmietankę. Dodajemy łyżkę ubitej śmietanki do sera i porządnie mieszamy, dodajemy resztę i teraz delikatnie mieszamy aż do uzyskania jednolitej masy (wmieszanie jednej łyżki wcześniej nam to ułatwi). Zachowujemy niewielką część do dekoracji, resztę przekładamy do tortownicy na upieczony i wystudzony spód. Dekorujemy tak aby zrobić oparcie dla plasterków lemonki, które dodajemy tuż przed podaniem. Nakrywamy folią i chłodzimy w lodówce przez kilka godzin.

 

 

sernik limonkowo imbirowy

 


wtorek, 27 października 2009

 

 

dynia piżmowa

 

 

Zrobiło się tak jesiennie, w dodatku ta zmiana czasu. Czy krem z dyni i jabłek nie pobrzmiewa wam jesiennymi nutami? Ten przepis znalazłam w czasopiśmie Olive (listopad 2009). Zaintrygowało mnie to jabłko i postanowiłam spróbować, zupa była bardzo dobra, dlatego dzielę się przepisem. Opuszczam jeden zasadniczy element: zupa w oryginalnym przepisie serwowana z tostem tymiankowo-serowym.

 


Zupa z dyni piżmowej z imbirem i jabłkiem

 

1 cebula, drobno posiekana

2 zgniecione ząbki czosnku (dałam trzy)

30 g masła (dałam olej)

1/2 łyżeczki mielonego ziela angielskiego (roztarłam 5 ziaren w moździeżu)

dynia piżmowa bez skórki i ziaren, pokrojona w kostkę

300 g obranych jabłek (cztery średnie)

kawałek imbiru, starty (3 cm)

1 1/2 l bulionu

 

krem z dyni i jabłek

 

Smażymy cebulę i czosnek na maśle, doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy ziele angielskie, imbir i smażymy przez minutę. Dodajemy dynię i jabłka i dusimy pod przykryciem przez 10 min. Dolewamy bulion i gotujemy przez kolejne 20 minut. Miksujemy. Podajemy z plasterkami jabłka usmażonymi na maśle (u mnie usmażone nie są, bo 5 minut później za ciemno na zdjęcia by było). Tost, którego też nie zrobiłam, miał wyglądać tak: chleb posmarowany masłem i musztardą, na to potarty ser i liście tymianku.

 

Ten przepis bierze udział w zabawie:

 

 

11:15, nobleva , zupy
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 26 października 2009

 

 

ziemniaczana zapiekanka z kurczaka

 

 

Nie lubię mięsa z rosołu, tak jak nie lubię gotowanego innego mięsa. Jeśli takie mięso wogóle już zaistnieje w mojej kuchni to tylko w celu przeróbki. Przede wszystkim unikam gotowania rosołu z mięsem. Najczęściej jedyne co wrzucam do garnka to pozbawiony piersi i nóg korpus. Ale myślę, że idealną metodą wykorzystania i mięsa i potencjału rosołowego kury to consomme. Consomme robi się bowiem z upieczonych kości kurczaka. Dlaczego więc nie upiec ptaka i nie zjeść go zanim zrobi się z niego rosół? Upieczone kości zalewamy wodą i gotujemy z rosołowymi warzywami i przyprawami. Do consomme można dodać czosnek, liście laurowe, ziarna kolendry, a nawet imbir. Consomme zazwyczaj jest silnie aromatyczne więc wrzucamy przypraw od serca. Kolor consomme ma od razu, ale powinno sięgotować minimum półtorej godziny. To zupa która powinna być idealnie klarowna. Zupa po ugotowaniu powinna zupełnie wystygnąć, mam na myśli zupełnie, czyli powinna być zimna. Oprócz tego, że ważne jest to do klaryfikacji, to jeszcze rosół ma czas, żeby wyciągnąć z kości więcej aromatu. Do zimnego consomme dodajemy roztrzepane jajko (można też dodać pokrojonego pomidora) , doprowadzamy do wrzenia (ale po rosołowemu, czyli tak ciut) i gotujemy 10 minut. Odcedzamy przez ściereczkę.

Idea consomme nie wpisuje się jednak w zabawę: Rosół i co dalej? dlatego moja dzisiejsza propozycja to jednak mięso pochodzenia rosołowego. Rosół gotował się na samych nogach, dlatego, że ta część ptaka zdaje się mieć najwięcej aromatu w sobie.

 

 

ziemniaczana zapiekanka z kurczaka

 

 

Kurczak z rosołu pod ziemniakami

 

proporcje według uznania:

mięso z rosołu ( u mnie 5 udek)

groszek (u mnie szklanka)

niewarząca się śmietana (szklanka)

sól, pieprz

gałka muszkatołowa

otarta skórka z 1 limonki

pure z ziemniaków

tarty parmezan

łyżka masła

 

 

ziemniaczana zapiekanka z kurczaka

 

 

Mięso z kurczaka ogrzewamy na maśle, dodajemy pozostałe składniki (oprócz pure i parmezanu) i dusimy około 5-10 minut, czyli do momentu aż smaki się połączą. Przekładamy składniki do naczynia żaroodpornego i przykrywamy pure z ziemniaków wymieszanym z parmezanym. Zapiekamy w temperaturze 200 stopni około 15-20 minut.

 

 

ziemniaczana zapiekanka z kurczaka

 

 

Ten przepis bierze udział w zabawie:

Rosół. I co dalej? Konkurs rosołowy, konkurs na danie z drobiu

 

sobota, 24 października 2009

 

 

tarta ze szpinakiem

 

Tarta ze szpinakiem i fetą dzisiaj u mnie w roli pierwszego dania. Na tym połączeniu jeszcze nikt się nie zawiódł, jeśli zważyć na ilość wpisów o tej tarcie na blogach kulinarnych. Nie dziwie się jej fanom ani trochę, bo trudniej byłoby o lżejszą tartę.

 

 

Tarta ze szpinakiem i fetą

 

kruche ciasto (domowe, lub kupione)

500 g liści szpinaku

200 g fety

1 cebula

łyżka masła

1/2 startej gałki muszkatołowej

łyżeczka soku z cytryny

pieprz


Na maślę przysmażamy cebulkę, dodajemy szpinak i gotujemy około minutę od momentu aż liście oklapną i zaczną puszczać wodę. Przyprawiamy pieprzem, sokiem z cytryny i gałką. Jeśli używamy mrożonego szpinaku to można masę po prostu odcisnąć, jeśli świeżego to można go po prostu odcedzić. Tak przygotowany szpinak przekładamy na podpieczony spód z kruchego ciasta i pieczemy w 200 stopniach do momentu przypieczenia się fety.


Ten przepis bierze udział w zabawie:

dni kuchni wegetarianskiej

piątek, 23 października 2009

 

 

Krem z pietruszki

 

 

Pietruszka, do dość niedawna, była dla mnie złem koniecznym. Była czymś co dodawałam do rosołu by potem wyrzucić. Moje podejście trochę się zmieniło na wyspach, gdzie pietruszka jest po prostu o wiele słodsza. Taką słodką pietruszkę mogę jeść nawet surową. Wczoraj gotując rosół zamiast marchewki dałam trzy gigantycznych rozmiarów pietruszki i cebulę. Po ugotowaniu zmiksowałam pietruszkę z częścią rosołu, dodałam mleka i przypraw i jeszcze raz zagotowałam. Muszę powiedzieć, że teraz krem z pietruszki należy do moich ulubionych zup, to taki rozgrzewacz na jesienne dni. Zupa wspaniale komponuje się z przyprawami, co prawda przyprawiałam ją w czasie gotowania solą i pieprzem, ale czas było pokazać mężowi, że używam młyneczek, który mi kupił, zawierający płatki chili, suszony czosnek i sól morską. Zupka z tym kopniakiem, była super, do tego posypana tartym chedarem. Mniam. Dziewczyny, kiedy będziecie gotowały rosoły do akcji Rosół i co dalej? zróbcie więcej miejsca w garnku dla skromniutkiej pietruszki.

 


Tagi: zupy
08:39, nobleva , zupy
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5