Kulinarny pamiętnik
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Durszlak.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Zrób to sam. Łosoś. Smak którego nie kupisz

 

 

 

łosoś z cytrusami

 

 

 

Bardzo przeterminowany ten wpis. Łososia zrobiłam w Wigilię, jedliśmy po Świętach, po nich też wpis o nim pojawił się na moim anglojęzycznym blogu, ale z przyczyn, które są w mej pamięci bardzo bardzo zamglone, do tej pory nie pojawił się tutaj. Jakieś przeoczenie. Nie myślcie sobie, że myślę, że takiego łososia mogą sobie zrobić tylko osoby czytające po angielsku! No ale to, że możecie sobie przepis przeczytać teraz po polsku zawdzięczacie Ptasi, która po angielsku przeczytała, zrobiła i o tym napisała i to ona mi uświadomiła, że brak tego wpisu tutaj.

Ptasia też zwróciła uwagę na to z czym ja, nie robiąc wpisu po polsku, nie musiałam się wcześniej borykać: nazewnictwo. Technicznie rzecz ujmując jest to kawałek łososia peklowany na sucho i nie poddawany żadnej obróbce cieplnej. Ale jak to brzmi! Mało apetycznie w porównaniu z angielskim cured. Ptasia zaproponowała inny gravlax i mnie ta nazwa bardzo do gustu przypadła, nazwa znana, proces ten sam, tylko tutaj zamiast koperku gwiazdą są cytrusy.

Przepis wypatrzyłam na świetnym blogu o wędliniarstwie i nie tylko, kliknijcie sobie na odsyłacz (tutaj) nawet jeśli nie czytacie po angielsku, żeby zobaczyć to cudowne zdjęcie. Można pozazdrościć surowca i talentu do fotografii, czyż nie?

Do zrobienia sobie takiego innego, cytrusowego gravlaxa nada się każdy rozmiar łososia i warto wypróbować ten przepis nawet na małym kawałku. Warto - pogrubione, podkreślone i z kursywą i na czerwono (czego nie zrobię bo pomyślicie, że to link do reklamy)! Zachęcam zwłaszcza tych ze słabością do łososia wędzonego ale wolących swój portfel głaskać niż go otwierać. Jeśli mam porównać efekt swojego niewielkiego wkładu pracy w kawałek świeżego łososia na który mnie stać, z kupionym wędzonym łososiem z półki w moim zasięgu - to nie ma porównania, żadnego. Po prostu. Zapach, konsystencja, smak - nieporównywalne, o tym, że wiem co jem już nie wspomnę!

Przepis prosty jak nie wiem co. Przekrój łososia na dwie równe porcje, posyp hojnie* solą morską (właśnie mi przyszło do głowy, żeby następnym razem użyć soli wędzonej!) i cukrem (u mnie brązowy) i skórkami otartymi (ściągnęłam zesterem) z jednej pomarańczy i jednej cytryny. Jeśli kawałki łososia są cienkie nie musisz ściągać skóry, posyp tylko mięso, jeśli łosoś jest gruby lepiej skórę ściągnąć i posypać cały kawałek. Złóż łososia razem jak kanapkę, marynatą do środka jeśli zostawiłeś/aś skórę. Zawiń ciasno w folię spożywczą, wstaw do lodówki i obciąż (a mnie 2 litrowa butelka mleka). Łosoś będzie gotowy po trzech dniach (choć to od rozmiaru zależy), raz dziennie trzeba odlewać płyny, które z ryby uciekną (lepiej łososia wstawić do głębokiego talerza lub pojemnika, bo będzie ciekło!).

Pomysłów na wykorzystanie takiego łososia pewnie będziecie mieli bez liku, jeśli zrobicie i uda wam się nie zjeść wszystkiego na chlebie z masłem, to się koniecznie podzielcie.


*Autor przepisu na cały bok łososia, jak widać było na zdjęciu grubego, użył 280 g soli i około półtorej szklanki miałkiego cukru, ja na swój kawałek (może z 20 cm ze środkowej części, więc nie najgrubszej) użyłam łyżkę drobnej soli morskiej i dwie brązowego cukru - demerary.

piątek, 17 lutego 2012, nobleva

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/02/17 12:41:26
Sól wędzona, mądrze gadasz! Następnym razem. Bardzo, bardzo liczę na to, że dostanę za 2 tyg. w W-wie takiego dobrego łososia, właśnie do tego celu :)
-
2012/02/17 12:44:03
Aż sobię w pysk pluję, że nie wpadłam na to wtedy, sól wędzona stała w szafce na widoku, ale nic przynajmniej ochoty nabrałam więc łososia jutro kupię i będzie z wędzoną solą.
-
2012/02/17 12:44:39
sobie nie sobię, dysleksja galopująca
-
2012/02/17 15:17:11
swietny przepis, chetnie go wyprobuje:)
-
2012/02/17 15:23:20
ŁOŁ! Aż mnie zatkało... Ubóstwiam łośosia, w tej postaci takoż zeżrę. Zaraz za trzy dni;)
-
2012/02/17 21:20:39
O mniam, super ten łosoś !:)
-
2012/02/19 12:04:59
Na gravlax to ja już się zasadzam hohoho! długo już - i ciągle mi z nim nie po drodze...
-
2012/02/19 15:28:35
Olu: polecam :)
Gosiu: no to koniecznie daj znac jak smakował:)
Madziu: dzięki :)
Gosiu: one day ...