Kulinarny pamiętnik Ewy
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi
Blog > Komentarze do wpisu

Ciasto bananowe z sosem karmelowo-kokosowym. Męska szkoła gotowania.

 

 

 

ciasto bananowe z karmelowo kokosowym sosem

 

 

 

W męskiej szkole gotowania czas na deser.

To ciasto mój mąż wypatrzył w czasopiśmie wnętrzarskim (listopadowe Homes & Gardens), to znaczy ja sobie je wertowałam a on mi zerkał przez ramię. Usiłowałam jego uwagę skupić na kolorystyce wnętrz ale jedyne co w piśmie przykuło jego uwagę to to właśnie ciacho: azjatycka wersja karmelowego puddingu przedrukowana z książki Billa Grangera Bill's Everyady Asian. 

Wybór doskonały. Zdjęcie w czasopiśmie nie oddawało tego czym to ciasto naprawdę jest więc (moje też niestety nie bardzo), nie spodziewaliśmy się takiego efektu i byliśmy wielce, pozytywnie oczywiście, zaskoczeni. Po prostu pycha: miękkie ciasto jedzone na ciepło z chrupiącą skórką, wielce przyjemnymi bananami ... ale to nie wszystko: pod ciastem, dzięki temu, że ciasto posypuje się dużą ilością brązowego cukru (zyliardy kalorii) i polewa wodą (!), tworzy się bardzo smaczny kleisty karmel, który w połączeniu z mlekiem kokosowym i bananowym ciachem smakuje niebiańsko.

 

 

Dwie złote zasady autorki bloga, które dużo ułatwiają:

1.Wygooglaj składniki, których nie znasz, żebyś wiedział jak wyglądają!

2. Przeczytaj dokładnie opis wykonania zanim zaczniesz gotować. To może zdecydować o sukcesie ... lub jego braku.

 

Ciasto bananowe z sosem karmelowo-kokosowym

 

 

150 g mąki

1 i 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia*

115 g drobnego białego cukru

pół łyżeczki soli

3 banany

1 jajko

250 ml mleka

100 g masła

2 łyżeczki ekstraktu waniliowego**

140 g jasnego brązowego cukru

mleko kokosowe

 

 

*w przepisie mąka samo wznosząca (już z proszkiem) i takiej użyliśmy

**nie daliśmy, bo użyliśmy cukru do wypieków, który przechowuję w słoju z lakami wanilii.



Notatki do listy zakupów:

Tu chyba wszystko jasne? Jedynie kupno mleka kokosowego może być problematyczne - najlepiej szukać tam gdzie inne produkty z kuchni azjatyckiej. Są różne brązowe cukry, my użyliśmy jasnego muscovado - taki akurat mieliśmy w domu.

 

 

 

ciasto bananowe

 

 

 

1. Przygotuj formę do pieczenia: kwadratową foremkę o boku 20 cm (taka w przepisie i takiej użyliśmy) posmaruj masłem (nie tym odważonym!), nastaw piekarnik na 180 °

2. Rozpuść masło podgrzewając na lekkim ogniu lub w mikrofalówce, przestudź.

2. Odważ mąkę, dodaj do niej proszek do pieczenia i sól, wsyp do dużej miski (w niej będziesz mieszał ciasto).

3.Dodaj odważony biały cukier.

4.W drugiej misce rozgnieć widelcem jednego banana.

5. Dodaj do banana jajko, mleko, masło i ekstrakt waniliowy.

6. Wlej bananową mieszankę do mąki i cukru, dobrze wymieszaj. Uzyskasz płynne ciasto.

7. Wlej ciasto do przygotowanej formy.

8. Rozkrój dwa pozostałe banany wzdłuż, ułóż je na cieście, lekko się zatopią.

9. Posyp ciasto i banany jasnym brązowym cukrem - wszystkim, choć to się wydaje bardzo dużo.

10. Odmierz 125 ml wody i polej nią ciasto (choć to się wydaje dziwne)

11. Wstaw do piekarnika, piecz 25 - 30 minut.

12. Wiadomo, że ciasto jest gotowe jeśli drewniany patyczek (na przykład ten bambusowy do szaszłyków) wbity w ciasto wychodzi czysty.

13. Po nałożeniu porcji na talerz polej ją mlekiem kokosowym: wymiesza się z sosem karmelowym spod ciasta i będzie miód.

 

 

Przebywanie z moim mężem w kuchni to świetna zabawa, dawno się tak nie ubawiłam jak dzisiaj, doświadczenie uwalniające dużo pozytywnych emocji. Mój mąż jakby młodnieje przy kuchennym blacie, sypie żartami jak z rękawa, swoją niezdarność w posługiwaniu się kuchennym sprzętem okrasza uśmiechem, rozśmiesza mnie do łez  ... gdybyście widzieli jakie kombinacje alpejskie uprawiał, żeby banana przekroić na pół wzdłuż!

 

P.S.

Oj tam, oj tam kombinacje alpejskie od razu...Po prostu nie chciałem naruszyć kształtu, bo prosty banan to nie banan ;)

W związku z tym, że pomyślnie zakończyliśmy pierwszy etap męskiego gotowania, pozwoliłem sobie na premierowe parę słów na blogu mojego 'mistrza' kulinarnego.  Chciałbym w tym miejscu serdecznie podziękować za bardzo miłe uwagi i sympatyczne komentarze do moich poprzednich propozycji. Mam nadzieję, że moje kombinacje doprowadzą nas do super giganta. To mówiłem ja, Jarząbek


poniedziałek, 20 lutego 2012, nobleva

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/02/20 08:37:31
kleisty karmel.. ach!
-
2012/02/20 10:56:17
Kurka noga, na ciasto od męża to chyba przez następny wiek się nie doczekam:(
-
2012/02/20 12:10:14
Brzmi kusząco (i dziwnie, dziwnie też). Ja wprawdzie raczej nie namówię mojego mężczyzny na zrobienie tego ciasta (jak mu opowidałam o porzedni w pisie to usłyszałam: " A co to aluzja jakaś ? Nie licz na to"), ale może na konsumpcję się uda?
-
2012/02/20 12:44:47
To musiało smakować fantastycznie:)
-
2012/02/20 14:15:18
Bravo dla męża:)
-
2012/02/20 17:52:22
Sos karmelowo-kokosowy - to brzmi po prostu pysznie! :))
-
2012/02/20 22:12:57
Musialo byc pyszne:)
-
2012/02/22 08:09:14
Dziękuję Wam bardzo za komentarze :) w imieniu wykonawcy też :) to było absolutnie pyszne i nawet jeśli Wam panowie nie upieką to warto upiec samej :)
-
Gość: ririm, 89-73-31-30.dynamic.chello.pl
2012/02/25 16:40:23
70% za słodkie. okrutnie za słodkie, a dałam cukru mniej niż w przepisie. na ''sucho'' jest niezjadliwe, ale do lodów pychota:) jakby ktoś sie skusił- dajcie mniej cukru!
-
2012/02/25 18:09:53
Ririm: dałaś mniej cukru do ciasta czy na wierzch? Bo jeśli na wierzch to dlatego było za suche - nie zrobił się karmel - ja tak rzadko jem ciasta, że słodkie mi wcale, wcale nie przeszkadza. Lody ... na takim gorącym zimne lody byłyby mmmmm
-
Gość: rim, 89-73-31-30.dynamic.chello.pl
2012/02/26 21:00:47
do srodka - z przekory mniej, na górę też mniej, ale karmel był pyszny, dlatego tak świetnie wyszło z lodami:)