Kulinarny pamiętnik
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Durszlak.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Gotujemy po polsku: Strudel wątrobiany do rosołu, moja interpretacja przepisu z 1827 r.

 

 

 

Tym razem nie będzie martwej natury, nie zdobyłam się na umieszczenie tutaj zdjęcia kości wołowych i wątróbki, bo właśnie one są bohaterkami dzisiejszego wpisu. Dzisiaj więc zdjęcie żywej natury napotkanej na spacerze.

 

 


krówka

 

 

 

Przepis pochodzi z Książki kucharskiej powszechnej .... jest to tylko urywek, cały przepis obejmował zarówno strudel jak i pierożki do rosołu. 

 

 

W osolonéy wodzie ugotuj cielęcą wątróbkę z iedną cebulą i kilku bobkowemi listkami, ażeby się zaś dobrze ugotowała, należy garnek dobrze przykryć, ponieważ wątroba, która jest powietrzem napełniona, spływa do góry, pokrywa zaś wciska ią do wody. Gdy trochę ochłodnie, wyimiy wątrobę, osusz ią, obierz z błonki i z żyłek i drobniuteńko iak ziarnko jęczmienne usiekay, tę siekaninę smaż w pół funcie masła lub szpiku przéz pół godziny, day trochę soli, białego pieprzu, miałko utartéy muszkatołowéy gałki i trochę usiekanéy pietruszki, tak wysmażywszy zmiészay z trzema iaiami i odstaw. W tym czasie rozciągniy iak naycieniéy ciasto na sztrudel, rozciągniy cienko siekaninę po cieście, zwiń w rurkę, co łatwo zrobisz podnosząc z iednéy strony obrus, na którym ciasto rozciągnione. Tak zwinięte ciasto przygładź trochę i przyciskając podziel na dwucalowe kawałki rączką warzochy, tym sposobem zamyka się w ciście nadzienie, kawałki te posmaruy z obu strón rozbitemi iaiami, a tak zasklepi się mocniéy siekanina; włóż potém w półtoréy kwarty kipiącego rosołu, osól i dobrze przykrywszy wolno gotuy, potem do wazy przecedź ...

 

 

Strudel moi mili! I to wcale nie na słodko. Fantastyczny przepis. Słyszałam, bądź czytałam kiedyś o tak robionych kluseczkach do rosołu, ale nigdy ich nie miałam okazji jeść. To był pierwszy przepis, który wyłowiłam do zabawy:

 



Gotujemy po polsku!

 

 

 

(którą przygotowali Irena i Andrzej, a której patronuje jej serwis Z Pierwszego Tłoczenia). Nie był to jednak pierwszy zrealizowany przepis, nie wystarczyło bowiem pójść do pobliskiego sklepiku żeby dostać odpowiednie składniki, trzeba było wybrać się do rzeźnika po kości i cielęcą wątróbkę. Udało się je kupić, ale gdyby się nie udało użyłabym drobiowych wątróbek zamiast cielęcej i masła zamiast szpiku.

Zamiast ugotować wątróbkę, od razu usmażyłam ją ze szpikiem i cebulą (szpik z jednej kości wołowej - około 3 łyżek) i nie trwało to pół godziny lecz zaledwie kilka minut (może to dla smaku ma się tak długo gotować a potem smażyć?). Ponieważ nie kupiłam całej wątróbki tylko kilka plasterków już oczyszczonej (około 400g) dlatego dodałam tylko jedno jajko, przyprawiłam według przepisu.

Ciasto na strudel było dla mnie największym wyzwaniem, bo nigdy go nie robiłam, ale się udało. Zrobiłam je z połowy zwyczajowych proporcji, czyli: 125 g mąki, 2 łyżek masła, szczypty soli, jednego jajka, pół łyżeczki octu i około 60 ml wody. Ciasto wyrobiłam, odstawiłam na dwie godziny żeby odpoczęło, rozciągnęłam na obrusie (musiałam obejrzeć kilka filmów instruktażowych zanim się za to zabrałam), zwinęłam pokroiłam i .... wtedy podjęłam decyzję, że nie będę gotowała ich w rosole lecz upiekę (chociaż ugotowałam dwa kawałki w rosole, bardzo się zdziwiłam, że się nie rozleciały, ale pieczone były jednak lepsze).

 

 

strudel z wątróbką cielęcą

 

 

 

To była jedna z najlepszych przygód kulinarnych w moim blogowaniu. Rozciąganie ciasta na strudel to niezła frajda, myślę, że można się od tego uzależnić. Następny będzie jabłkowy ;)

wtorek, 15 listopada 2011, nobleva

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/11/15 06:47:41
Fajny przepis a strudel z pewnością pyszny:). Taki chętnie bym skosztowała:))
No,a teraz czekam na deser - na strudel jabłkowy :)
Pozdrowienia
-
2011/11/15 11:16:29
Ewcia....czola chyle za ten srtudel....nie odwazylam sie jeszcze robic ciasta....caly czas mam wrazenie,ze porwie sie w diably i tylko mnie jasny szlag trafi przy tej robocie.....ale moze nie????moze jednak nie taki diabel straszny,jak go maluja?????
wspaniale Ci wyszlo i zdecydowanie ta zywa natura lepsza jest od martwych kosci ;)
Pozdrawiam :)
-
2011/11/15 14:20:12
Szacunek. Mnie przeraza wizja calego omaczonego mieszkania, bo musialabym wyniesc to ciasto na stol do pokoju. Z pewnoscia kiedys sie zabiore, kiedy bede miala sporo wolnego czasu i caly dzien spedzony w domu bez przeszkadzania innych domownikow.
Na prawde jestem pod wrazeniem.