Kulinarny pamiętnik Ewy
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi
Blog > Komentarze do wpisu

Kokosowy dhal ze Sri Lanki

 

 

Z Widelcem po Azji

 

 

 

Dhal ze Sri Lanki

 

 

 

Kolejne danie wypatrzone w programie Ricka Steina Far Eastern Oddysey: dhal ze Sri Lanki. Dhal to nic innego jak ugotowana na wodzie łuskana soczewica z różnymi dodatkami. Ten dhal doprawiona jest tarką czyli usmażonymi na oleju przyprawami.

Miał być dhal kokosowy z liśćmi pandamu, ale miałam lekki problem z dostaniem tych liści. Z zamiarem ugotowania tego dania nosiłam się już dwa tygodnie i dwie niedziele z rzędu odwiedziłam mój ulubiony market azjatycki. Za pierwszym razem były liście, ale lekko podpleśniałe i zrezygnowałam, za drugim też były, ale pewnie jeszcze z poprzedniej partii, bo jeszcze bardziej zapleśniałe. Może to nie powinno było mi przeszkadzać, innym najwyraźniej nie przeszkadzało skoro od poprzedniego tygodnia tyle zniknęło. Przemiła pani powiedziała, że będzie dostawa w tym tygodniu, ale potem odnalazła mojego męża wśród półek i wręczyła mu ekstrakt z liści. Stwierdziłam, że skoro nic w liście nie mam zawijać, tylko je pokroić i wrzucić do tego dhala, to może ekstrakt nie będzie złym pomysłem, bo cierpliwości żeby czekać kolejny tydzień mi zabrakło. Następnym razem może się uda.

Spisałam z programu co do potrawy zostało dodane, ilości nie były podane, ale wydaje mi się, że w miarę poprawnie je oszacowałam.

 

 

 

Kokosowy dhal ze Sri Lanki

 

 

500 g czerwonej soczewicy łuskanej

900 ml wody

puszka mleka kokosowego

liście pandamu (a ze dwa) lub pół łyżeczki ekstraktu

czubata łyżeczka kurkumy

1 świeże zielone chili (u mnie wyszły, dałam 2 czerwone birdseye)

50 ml oleju roślinnego

łyżka ziaren gorczycy

łyżka ziaren kuminu (kmin rzymski)

łyżka mielonej kolendry

2 szalotki

pół główki czosnku

suszone czerwone chili (według upodobania, dałam dwie suszone birdseye), mogą być płatki

1 laska cynamonu

świeże liście curry (duże z 1 gałązki, ja miałam malutkie dałam z trzech)

sól

cukier palmowy lub trzcinowy (mój dodatek: do smaku)

sok z 1 limonki (mój dodatek)

4 pomidory

 

 

Soczewicę zalewamy wodą, dodajemy kurkumę i gotujemy na średnim ogniu do momentu aż soczewica wchłonie prawie całą wodę - to zajmuje tylko kilka minut. Lepiej wybrać do tego duży garnek, soczewica zwiększy swoją objętość, a poza tym lepiej się będzie w większym mieszało. Dodajemy mleko kokosowe, ekstrakt z pandamu i zielone chili, pokrojone w plasterki, zmniejszamy ogień. Na patelni rozgrzewamy olej, dodajemy zmiażdżony czosnek, posiekaną szalotkę, gorczycę, kumin, połamany cynamon, kolendrę, rozkruszone chili, liście curry. Smażymy parę minut aż zapach zrobi się naprawdę intensywny. Dodajemy tarkę do soczewicy, która powinna już być do tego momentu ugotowana (właściwie rozgotowana), dodajemy drobno pokrojone pomidory, mieszamy, doprawiamy solą, cukrem i sokiem z limonki, gotujemy tylko przez chwilę. Dhal smakuje fantastycznie nabierany na chlebek naan lub pitę.

Przepis dołączam do widelcowych podróży po Azji Ireny i Andrzeja.


środa, 16 marca 2011, nobleva

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/03/16 07:55:59
Pysznie sie zapowiada. Chetnie bym sprobowala :) Mnie tez czeka wizyta w azjatyckim sklepie (moze uda mi sie tez znalezc jakis indyjski) bo mam ogromna ilosc przepisow do wyprobowania :)
-
2011/03/16 08:03:54
Dziękuję: ten do którego jeżdżę jest prowadzony przez chińczyków, ale mają przyprawy z całej Azji, to też hurtownia i zaopatrują się u nich też arabskie i hinduskie sklepiki ;) Jeśli tam czegoś nie ma to nie warto szukać gdzie indziej.
-
2011/03/16 08:45:26
Z takimi przyprawami to musi wspaniale smakować :)
-
2011/03/16 08:58:26
Z wyglądu to mi trochę rodzimą grochówkę przypomina;-))
Zazdroszczę dostępu do takich magicznych miejsc z przyprawami!
-
2011/03/16 15:22:50
Nigdy nie próbowałam soczewicy z kokosem, ale z takim zestawem przypraw musi smakować wspaniale. Nawet suszone liście pandana mam! :) Pozdrawiam!
-
2011/03/16 20:25:01
O, to musi być pyyyyszne! Wygląda właśnie tak - pychotkowato!:)
-
2011/03/17 23:09:50
Grażynko: tak właśnie :)
Grumko: no to teraz mi apetytu narobiłeś, muszę zrobić grochówę!
Komarko: tych liści Ci zazdroszczę! Z kokosem jest pyszna wprost :)
Majanko: i jest, bardzo polecam, bo to niesamowita potrawa i w dodatku taka prosta do zrobienia.