Kulinarny pamiętnik Ewy
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi
Blog > Komentarze do wpisu

Domowa mieszanka curry i proste kokosowe curry z kurczaka

 

 

 

curry powder

 

 

 

Tylko raz udało mi się kupić proszek curry, który naprawdę mi smakował. Kupiłam go w chińskim (sic!) markecie. Była to dość duża puszka malezyjskiego curry, które było przepyszne - oczywiście zanim je zużyłam było dość zwietrzałe. Wiadomo, że nikt w tamtym świecie proszków curry nie używa, że każdy mieli, bądź mozolnie rozkrusza w moździerzu swoją własną mieszankę do każdego posiłku. Ale wiecie, ja osobiście lubię mieć troszkę proszku curry w zapasach, bo lubię sobie dosypać do czegoś mało azjatyckiego. Ja i Madzia dosypujemy sobie proszku curry do rosołu - pycha! Jednak poza tamtą - wyjątkową mieszanką, którą na pewno kupię jeśli kiedykolwiek napotkam - kupne mieszanki rzadko mi smakują. Ostatnią którą kupiłam wyrzuciłam po pierwszym użyciu.

Mój kochany Mikołaj przyniósł mi młynek do kawy pod choinkę. Koniec z tłuczeniem przypraw w moździerzu, za słaba jestem na takie wyczyny! Zrobiłam sobie więc curry i zmieliłam trochę więcej przypraw żeby mieć trochę tego proszku do słoika, czyt. do rosołu.

 

 

Proszek curry

 

2 łyżki ziaren kolendry

1 łyżka kminu

pół łyżki mielonej kurkumy

nasiona czterech zielonych kardamonów

3 goździki

pół łyżeczki pieprzu cayenne

na czubku noża mielonej kozieradki (lub 1/4 łyżeczki ziaren)

pół łyżeczki mielonego cynamonu

pół łyżeczki tartej gałki muszkatołowej

 

łyżka to 15 ml

 

 

Kokosowe curry z kurczakiem

 

łyżka powyższej przyprawy

świeże chili - w zależności od upodobań - u mnie jedno duże

2 cm korzenia imbiru

4 ząbki czosnku

łyżka oleju roślinnego (używam rzepakowego)

filety z udek kurczaka*

puszka mleka kokosowego, lub domowego z 1 kokosa**

1 łyżka sosu sojowego

pół łyżeczki brązowego cukru (najlepiej palmowego, ja użyłam trzcinowego)

liście kolendry do przybrania

 

* zrobiłam z czterech bo curry było tylko dla mnie i na dwa dni, ale ta ilość sosu "weźmie" o wiele więcej mięsa.

** tym razem puszka, bo jak wiecie mój malakser rozstał się z moją kuchnią

 

 

 

curry powder

 

 

 

Przyprawy w ziarnach drobno mielimy i mieszamy ze zmielonymi i startymi przyprawami. Chili, czosnek i imbir rozdrabniamy i miksujemy lub rozcieramy w moździerzu. Kurczaka kroimy na mniejsze kawałki, skróci to czas gotowania. Rozgrzewamy olej w garnku, dodajemy do niego pastę z chili, czosnku i imbiru, smażymy chwilę i dodajemy mieszankę przypraw, smażymy przez chwilę po czym dodajemy kurczaka, obsmażamy go szybko ze wszystkich stron i dodajemy mleko kokosowe, sos sojowy i cukier, przykrywamy, skręcamy palnik i dusimy aż kurczak będzie zupełnie ugotowany. Doprawiamy sosem sojowym lub po prostu solą. Podajemy z ryżem, posypujemy kolendrą.

 

Tym daniem postanowiłam towarzyszyć Irenie i Andrzejowi w ich kulinarnych podróżach po Azji. Tego typu curry możecie zjeść w Indonezji.

 


poniedziałek, 03 stycznia 2011, nobleva

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/01/03 12:36:03
Też ostatnio robiłam coś takiego i o dziwo nawet przeżyli bez marudzenia;)
-
2011/01/03 12:55:44
Fajny pomysł z tą mieszanką.
Jakoś wcześniej nie wpadłem na to, że curry można by sobie przygotować samemu;-)
Kurczak też do mnie przemawia;-)
-
2011/01/03 13:06:17
mieszankę spisuję i na pewno wypróbuję. a kokosowe curry- pyszności;)
-
2011/01/03 13:25:32
Noblevo! Cudowne danie! Uwielbiam wprost curry, a Twoje zjadłabym z wielką przyjemnością (i wielką porcję:).
Pozdrawiam Cię i wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
-
2011/01/03 14:13:21
Gosiu: ja do moich z curry się nie zbliżam, chociaż mój mąż spróbował samego sosu i powiedział, że pyszne, choc curry i tak nie lubi.
Andrzeju: też tak czasem mam, że widzę u kogoś coś bardzo oczywistego i prostego i łapię się za głowę, że na to nie wpadłam. Curry to wielki wspólny mianownik dla wielu dań i przy okazji azjatyckiej wyprawy mam nadzieję, że wiele osób różnych mieszanek wypróbuje.
Malwinno: polecam gorąco :)
Anno-Mario: dziękuję :) częstuj się. Też Ci życzę wszystkiego najlepszego w tym roku!
-
2011/01/03 17:25:55
ja lubię tłuc przyprawy w moździerzu :))
choć w małych ilościach, przyznaję że korzenną robiłam w młynku.
-
2011/01/03 21:59:31
no, ta domowa mieszanka to mnie oczarowała.
porywam recepturę.
-
2011/01/03 22:15:59
Podobywuje mnie się wszystko :)) Zjadam wirtualnie !:)
Pozdrowienia:)
-
2011/01/03 22:30:48
Moje smaki :) Pysznie się zapowiada to danie.
Pozdrawiam ciepło :)
-
2011/01/04 15:02:29
Brzmi pysznie. Ja jeszcze curry nie jadlam ale jednym z moich noworocznych postanowien jest wlasnie poznanie nowych smakow i zamierzam to postanowienie relizowac na calego :) Mlynek do kawy tez mi sie marzy, zaluje, ze go nie kupilam jak mialam okazje. Bo do mozdzeirza to i ja za cienka jestem :)
-
2011/01/05 14:48:18
Przeglądam stronę za stroną, oglądam zdjęcia, ślinię się.. planuję menu na najbliższe cztery dni.. na co tu się zdecydować... :)
-
2011/01/06 22:42:55
Dzięki za komentarze :)
Majko: to życzę dotrzymania postanowienia ;)
Olu : jak mi miło :)
-
Gość: BrunoO, nat3-3.ghnet.pl
2011/07/08 15:28:19
Danie napewno smakowite - robię coś podobnego tylko bardzie ostro przyprawiam.
PS Nie zmieliłam lecz zmęłłam, nie mielimy lecz mielemy - mleć, zmełty, itd - słownik prof. Miodka -
-
Gość: adam, c160-179.icpnet.pl
2011/07/09 09:07:06
Droga redakcjo;)
Mówi się kurczaka z curry , nie "curry z kurczaka".

Ps.
Polecam przyjmowanie pracowników według kompetencji, nie pokrewieństwa.To w ogólnym rozrachunku bardziej się opłaca.
Dziękuję.
-
2011/07/27 16:24:55
Bruno: dziękuję za komentarz. W języku polskim istnieje i słowo 'zemleć' i jego bardziej powszechna forma 'zmielić'.
Adam: Podwójnie się uśmiechnęłam czytając Twój komentarz. Po pierwsze to jest blog, wiesz taki internetowy pamiętnik, mój własny, nikt tu nikogo nie zatrudnia. Po drugie zarzucasz mi brak kompetencji a najwyraźniej sam ich nie masz skoro według Ciebie termin curry ogranicza się do proszku. Kurczak z curry to kurczak przyprawiony proszkiem curry, na przykład pieczony. Sprawdź w jakiejś kompetentnej encyklopedii kulinarnej co oznacza termin 'curry' potem przeczytaj mój przepis i listę składników jeszcze raz, bardzo uważnie - wtedy będziesz musiał się zgodzić, że jest to curry z kurczaka.