|
Blog > Komentarze do wpisu
Ześwidrowana dynia
Danie dla tych amatorów makaronu, co to nie muszą miec pół litra sosu na talerzu żeby swą porcję zjeśc z przyjemnością. Do mojego dania wystarczy tylko ugotowany makaron, klika plasterków chili i czosnku obsmażonych na oliwie razem z cienkimi paskami dyni zdjętymi z warzywa za pomocą obieraka do ziemniaków, oraz kilka wiórów parmezanu. Jeśli wszystko świeże i dobrej jakości to danie jest pierwsza klasa. I to już wszystko z Belfastu na dziś, bom się urobiła po pachy dwoma rodzajami pierogów i mam lekko dosyc i nawet mi się pisac nie chce. A świdry w niedzielę jadłam, z tej samej dyni robione co buła. No to pa. wtorek, 26 października 2010, nobleva
TrackBack
Komentarze
wiosenka27
2010/10/26 19:44:17
Pyszne danie bo makaronowe:)
2010/10/26 20:05:02
Ja to raczej z tych co tone sosu potrzebuja do makaronu ale takie danko tez chetnie bym zjadla :))
2010/10/26 22:26:10
Bałdzo fajne! Te strużki z dyni przemawiają do mnie i to bardzo. Hmm, może moje dziecię by jadło takie czipsy dyniowe?
2010/10/27 10:08:16
Wiosenko: właśnie, makaronowe fantastycznie!
Majko: to możesz sobie rozgotowac tą dynię i będzie sos :) Ulla: a nie dotarła? dziwne ;) Gosiu: chipsy to raczej nie wyszły, bo ta dynia tendencję do rozgotowywania się ma. Olu: dzięki :) |