|
Blog > Komentarze do wpisu
Śliwka, chili, imbir
Pokazywałam kilka dni temu dżem śliwkowy, crumble śliwkowe i śliwkowy relish z chili do hamburgerów. Tamten relish natchnął mnie do zrobienia czegoś śliwkowego i pikantnego, co mogłabym zamknąć w słoiku i użyć potem do chińszczyzny. Zamarzyła mi się chińszczyzna z wołowiny z dodatkiem takiej słodkiej, klejącej, ciemnej, pikantnej śliwki. Zrobiłam trzy słoiczki na próbę, zobaczymy, jeśli się nie nada do woka, to zjemy do hamburgerów! Do garnka wrzuciłam 1 kg wypestkowanych śliwek, razem z 1/2 kg cukru i gotowałam na małym ogniu przez 3 godziny, potem dodałam 1 chili - posiekane i bez pestek oraz starty 3 cm kawałek imbiru. Gotowałam następną godzinę, przełożyłam do czystych słoików, wsadziłam do piekarnika rozgrzanego do 170° i wypiekałam około 15 min (małe słoiczki), po tym czasie zakręciłam słoiki i zostawiłam je w stygnącym piekarniku. Bardzo ciekawa jestem efektu, ale postanawiam uzbroić się w cierpliwość ...
środa, 08 września 2010, nobleva
TrackBack
Komentarze
ugotujmy
2010/09/08 08:38:13
polubiłam imbir.. ciekawie bardzo musi smakowac taki dżem!
2010/09/08 08:45:52
wiesz co dochodzę coraz częściej do wniosku ... że czytasz w moich myślach :)
od wczoraj myślę o takich śliwkach .... 2010/09/08 09:41:40
Musi być pyszne! Te składniki idealnie zestawione.
Pozdrawiam! 2010/09/08 11:40:58
ja też robiłam podobne tylko jeszcze z kakao i gorzką czekoladą.... ale chilli obowiązkowo :)))) połowę zjadłam jeszcze przed włożeniem do słoiczków... i z tego co próbowałam to będzie pyszotka!!!! z Twoimi pewnie będzie podobnie :D
zapraszam do mnie lubietogotowanie.blogspot.com/2010/09/sliwki-spotkanie-z-czekolada-i-chilli.html 2010/09/08 20:41:40
Ciekawe polaczenie, nie ma jak to udany eksperyment!
2010/09/08 21:16:10
Asiejko: polubienie imbiru otwiera bardzo szeroko drzwi do wschodnich smaków :) Jak smakuje...to się okaże :)
Ulcik: :D telepatia kulinarna to najczęstszy rodzaj telepatii :) Viri: nie omieszkam:) Ani: dziękuję i również pozdrawiam! Ewo: właśnie byłam u Ciebie i widziałam, cudowne zestawienie, mam jeszcze trochę śliwek i czekoladę, chili jest zawsze, więc zrobię. Szarlotku: wiesz przed zamknięciem w słoiczku po prostu ogniście, a jak smakować będzie za jakiś czas to się dopiero okaże :) Wiosenko: dziękuję :) Ses-ame: ciekawy będzie na pewno! Moniko: a tak! ciekawe jak się zachowa w woku. 2010/09/08 23:05:49
To na pewno będzie ciekawe doświadczenie smakowe :) Chętnie bym skosztowała :))
Pozddrawiam:) 2010/09/08 23:31:57
Oj, ja bardzo chętna jestem na takie trio. :) Rozumiem, że to bardziej dżem będzie niż chutney, bo bez octu, ale fajny, bo złamany pikanteria imbiru i chili. O mniam!
2010/09/09 08:21:47
pycha :) wprawdzie nie robie przetworow,ale takie sliwki z imbirem i jeszcze chili do tego bym chetnie sprobowala :)
Pozdrawiam :) 2010/09/09 14:13:27
Majanko: dziękuję :)
Karolino: chutney zdecydowanie to nie jest, ale nie mam tego dżemu zamiaru jeść na kanapkach tylko jednak do mięcha, jako baza do sosu lub cuś takiego Gosiu: ja w zasadzie przetworów też nie robię, ale skoro śliwa obrodziła to już raczej wolałabym plonu nie zmarnować, to wszystko dla mnie to nowe doświadczenia :) Pozdrawiam :)
Gość: , chello089078134065.chello.pl
2010/09/16 23:21:19
robilem to juz :) jak sa sliwki bardzodojrzale to po co cukier :)
|