|
Blog > Komentarze do wpisu
Pierogarnia: pierogi z migdałami i śliwkami
Na te pierogi miałam ochotę odkąd je zobaczyłam we wrześniowym wyzwaniu Pierogarni (tu wrześniowe wyzwanie i przepis). Wchodzący tu wiedzą, że niedawno był u mnie wysyp śliwek ... był to jest dobrze powiedziane, bo śliwki zostały wszystkie skonsumowane i trafiły do potraw różnistych, do pierogów niestety nie. Cały czas zapominałam kupić migdały, nawet podczas wczorajszych zakupów, kiedy kupowałam śliwki do pierogów. No cóż, na szczęście były płatki migdałów w domu, pomyślałam, że po prostu powsadzam kilka płatków razem z kawałkiem śliwki. Śliwki jak widzicie na zdjęciu to nie węgierki i troszkę mi się nie podobało to klejenie z takimi kawałkami, musiałam coś wykombinować i wykombinowałam: zagniotłam ciasto ponownie i wykroiłam mniejsze krążki - takiej wielkości jak na uszka - śliwki zmiksowałam razem z płatkami migdałów, cynamonem i dodatkiem syropu z róży zamiast cukru. Śliwki były dość twarde, więc to zniosły i farsz nie płynął. Dlaczego syrop z róży akurat? Róża i migdały to częste połączenie w marokańskich deserach, robiłam kiedyś keneffę i połączenie to przypadło mi niezwykle do gustu. Podawałam ze śmietaną, płatkami migdałów i odrobiną właśnie syropu z róży. Moim zdaniem pierogi były pyszne, ale nikt w moim domu zdania nie podziela ... czyli muszę sama zjeść. Mi to nie przeszkadza!
niedziela, 26 września 2010, nobleva
TrackBack
Komentarze
2010/09/26 14:39:49
He he:) Ja ostatnio musiałam wciąć 4 talerze kopytek, bo Małej nie smakowały, a Duży na diecie. Tez nie narzekałam;) Bardzo ładne pierogi, chętnie bym Ci pomogła w ich utylizowaniu:)
2010/09/26 15:31:02
migdały i róża to cudowne połączenie, wiem coś o tym bo ciasto takie jedno piekłam (:
ciekawe te pierogi, też bym się przyłączyła i pomogła w jedzeniu (; 2010/09/26 16:02:34
Ojj ale mi ochoty narobilas na pierogi z owocami! :)
Juz dawno takich nie jadlam:( Nie rozumiem jak komus moglyby nie smakowac pierogi ze sliwkami i migdalami! Przeciez to wprost idealne polaczenie! Pozdrawiam! :) 2010/09/26 19:00:43
No coś takiego! Takie pyszne pierożki i kręcą nosem.Ja z chęcią posmakuję...
kuchennymidrzwiami.blogspot.com/ 2010/09/26 19:22:54
Podobają mi się! Rodzinka się nie zna, ot co. A ja chętnie się skuszę na porcję dla nich przeznaczoną. ;))
2010/09/27 16:31:08
A, cieszę się, że wszyscy są po mojej stronie! Dziękuję bardzo za komentarze! Przepraszam, że nie indywidualnie dzisiaj, ale właśnie ruskie lepię :)
Gość: Hoła, 178-36-137-174.adsl.inetia.pl
2010/09/27 20:10:48
Ej, przecież Ty nie lubisz pierogów z owocami!!!
2010/09/29 11:41:10
Cudowne! I jak sprytnie rozwiązany problem braku składników ;)
A ja ponad dwa tygodnie tylko chińszczyzna i chińszczyzna, chińszczyzna i chińszczyzna, bleeeeee..... Pomocy! Na szczęście wróciłam. Na szczęście mama zrobiła mi zupę pomidorową. Na szczęście nareszcie mogę ugotować sobie wreszcie coś normalnego :) Pozdrawiam 2010/09/30 22:34:49
Agnieszko: czyżbyś w Chinach na wakacjach była? To, że chińszczyzna może się przejejść to ja wiem.
Skoraczku: dziękuję :) |
Pozdrawiam:)