|
Blog > Komentarze do wpisu
Dorsz w sosie ze śliwek, chili i pomidorów
Na to właśnie danie wpadłam jedząc sałatkę, którą pokazywałam wczoraj (tu-klik), w zasadzie, jeśli się przypatrzycie obu przepisom, to listy składników mają bardzo dużo wspólnych punktów. W sałatce główną rolę odgrywały śliwki o lekkim posmaku chili, w tym sosie główną rolę gra chili o lekkim posmaku śliwki. Drobna zamiana ról. No i oczywiście jest ryba, która jest dorszem. Nie wiem jak się zapatrujecie na rybę w ognistym sosie, ale ja uwielbiam ryby z pazurem :D ; tak, ryba jest delikatna i niewiele jej potrzeba żeby była pyszna, ale to nie ekstrawagancja, to uzależnienie. Pewnie znacie pana o nazwisku Heston Blumenthal? Tym co nie znają tylko uświadomię, że jest to kucharz z naukowym podejściem do sprawy. Oglądałam kiedyś kawałek programu, w którym badał wpływ chili na mózg ludzki. "Pacjentowi" podczas tomografii podawano koncentrat chili (bogaci chłopcy takimi się bawią zabawkami) i okazało się, że podczas jedzenia chili drażnione są dwa ośrodki w mózgu: bólu i przyjemności. Wniosek prosty: chili jest dla masochistów. Człowiek się o sobie wciąż dowiaduje nowych rzeczy, he, he. Ale do rzeczy.
Dorsz w sosie ze śliwek, chili i pomidorów
filety z dorsza (ilość wg uznania) puszka pomidorów 10 śliwek 1 szalotka oliwa z oliwek kilka gałązek tymianku cytrynowego sól i pieprz odrobinka octu balsamicznego* cukier* chili**
*opcjonalnie, w zależności od smaku śliwek ** wg uznania, ja użyłam jedną dużą za to bardzo pikantną papryczkę i to w zupełności wystarczyło do wywołania niezłych sensacji ;)
Szalotkę pokrojoną w piórka podsmażamy na oliwie, dodajemy pokrojone w ćwiartki śliwki, oczywiście bez pestek. Smażymy do momentu aż śliwki się rozpadną, dodajemy pomidory z puszki, posiekane chili i gałązki tymianku. Dusimy sos około pięciu minut, potem wkładamy do niego dorsza i gotujemy w zależności od grubości: moje filety grube na 3 cm dusiłam po pięć minut z każdej strony i pozwoliłam im odpocząć jeszcze ze dwie minuty przed podaniem. Doprawiamy do smaku, korygując go cukrem, jeśli śliwki były zbyt kwaśne lub octem balsamicznym, jeśli sos zbyt słodki lub mdły.
wtorek, 14 września 2010, nobleva
TrackBack
Komentarze
2010/09/14 09:28:34
Dużo masz tych śliwek, co? :) Wspaniały pomysł, śliwki z chili na ciepło zapowiadają się rewelacyjnie!
2010/09/14 10:08:43
widze,ze jeszcze sliwki sa :) :) fajna propozycja,przyznam,ze zaintygowalas mnie,bo jak sobie ze sliwkami i chili moge wyobrazic przyrzadzenie miesa,tak ryba......sama nie wiem....rzeczywiscie smaczne bylo???
Pozdrawiam :) 2010/09/14 11:36:52
Taka rybka musi byc pyszna! Tylko obawiam sie troszke o moje kubki smakowe :)
2010/09/14 12:59:03
Świetny pomysł! jako rybojaqd wyławiam wszystkie przepisy na ryby i ten mi się podoba. Robiłam juz rybę na suszonych śliwkach i oczywiście w wielu wersjach pomidorowych (i 100 innychg), ale świeże śliwki i chilli - zrobię i nie wykluczone, ze jutro. Dzięki za pomysł.
2010/09/14 20:02:13
Ciekawy pomysł z tymi śliwkami:) Mniam,a dorszyka lubię:))
Pozdrawiam:) 2010/09/15 06:49:05
bardzo fajna kombinacja, musze taka rybe sobie zrobic:)
zdrowozyj.blox.pl 2010/09/15 08:39:38
Agnieszko: dziękuję :) mam nadzieję, że będzie smakowało :)
Aniu: dziękuję :) Gosiu: no jeszcze troszkę, ale to już bliżej końca Gosiu: a smaczne! Majko: moje są już zahartowane, ale jak nie jadasz dużo chili, to możesz przecież zawsze dać ciut :) Kingo: proszę bardzo :) Wiosenko: dzięki :) Mary: dziękuję za komentarz nr 2000! Majanko: dziękuję i również pozdrawiam :) Paulo: częstuj się moja droga :) Olu : dziękuję i polecam :) |
...o cos mi sie tak zrymowalo:)