|
Blog > Komentarze do wpisu
Pod słońcem dip najlepszy do zielonego ogórka, ale z kwiatkiem
Zakwitły dwa kolejne kwiatki cukinii, na ich jedzenie mam w domu wyłączność, nikt się nie kwapi do próbowania, a ja ich szczególnie nie namawiam. To samolubne bardzo. Kwiatki są męskie, żeńskie ledwo w pączkach, nie chciałam na nie czekać bo te mogłyby zmarnieć do czasu obfitszego kwitnienia. To co widzicie na zdięciu to mariaż dwóch pomysłów chodzących mi po głowie: kwiatów w tempurze nadziewanych fetą i sosu do pizzy wg Aussignaca na bazie anchois i kaparów. Ale ani fety ani pizzy tu nie zobaczycie, zostały tylko kwiatki w tempurze a z sosu zrobił się dip. Dip smakował lekko inaczej niż sobie wyobrażałam i podsunął mi świetną myśl. Po pierwszym kęsie kwiatka z dipem doznałam olśnienia: w lodówce jest zielony ogórek! Zielony ogórek, toż ten dip dla tego ogórka nieświadomie został stworzony. To było bardzo dobre. Najbardziej pozytywnie zaskoczyło mnie to, że ogórki z dipem bardzo smakowały mojemu Martiniemu, który ani anchois ani kaparów nie lubi. Ale do rzeczy:
Pomidorowy dip na bazie anchois i kaparów
proporcje można dowolnie zmieniać, to jest tylko moja propozycja pół puszeczki anchois (odsączonych) łyżka kaparów łyżka octu balsamicznego dwa włoskie pomidory z puszki 3 łyżeczki brązowego cukru szczypta soli i pieprzu
Anchois i kapary wraz z pomidorami miksujemy z grubsza i wlewamy do małego rondelka. Dodajemy cukier, ocet i przyprawy i gotujemy poprawiając smak wg. uznania, gdy sos zgęstnieje odstawiamy i miksujemy jeszcze raz aż stanie się bardziej kremowy w konsystencji.
Tempura
1 jajko łyżka mąki pół filiżanki wody gazowanej sól
Składniki mieszamy, zanużamy w cieście dowolne warzywa (lub kwiatki) i smażymy na głębokim tłuszczu. Z racji, że przepis zawiera wodę gazowaną tempura nie powinna stać i powinno się przy niej szybko pracować. piątek, 30 lipca 2010, nobleva
TrackBack
Komentarze
majanaboxing
2010/07/30 06:40:19
Nigdy nie jadłam kwiatów cukinii,chciałabym kiedyś spróbować:))
2010/07/30 08:35:02
Zestaw anchois, kapary, ocet balsamiczny, brązowy cukier to jest to co lubię. Ja przywalę kolorowym pieprzem na końcu jeśli pozwolisz. A z tym ogórkiem? Moim skromnym zdaniem do ogórka pasuje ten sosik jak nic. pozdrawiam
2010/07/30 08:42:22
Majanko: namawiam bo to miłe doświadczenie :)
Ulcik: :D Bareyo: Pozwolę oczywiście, coś pikantnego dobrze mu zrobi. Cieszę, się, że się z tym ogórkiem zgadzasz ;) 2010/07/30 10:24:29
Wygląda zjawiskowo. Chciałabym wreszcie miec okazję spróbowac kwiaty cukinii :)
2010/07/30 11:20:22
Moja też tak kwitnie po dwa kwiatki, ale ja muszę się dzielić:)
Dziwny sos, brzmi całkiem ciężko. 2010/07/30 14:03:15
Kasiu: dziękuję :) Mała dostępność tych kwiatków jest frustrująca, dlatego najlepiej sobie wyhodować :)
Gosiu: ;), sos jest typowo południowo francuski, rzeczywiście trochę hardcorowy, ale doooobry :) 2010/07/30 18:15:03
Ale piękne !!!! Nie jadłam jeszcze kwiatków cukinii i już żałuję na widok tych cudeniek Twoich :)
2010/07/30 20:22:02
Ooooo jesteś już! :) Fajnie:) Bo się stęskniłam za twoimi wynalazkami:) takimi jak dzisiaj na przykłąd:D
2010/07/30 23:11:39
Dorotko: Dziękuję!
Ivon: Dziękuję :) Szkoda, że nie ma ich w każdym warzywniaku, szkoda, szkoda... Ses-ame: Ano już po wakacjach, ale po powrocie przynajmniej mi się chce te wynalazki produkować, miło Cię znów tu 'widzieć' pozdrawiam :) |