Kulinarny pamiętnik Ewy
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi
Blog > Komentarze do wpisu

Syrop z róży

 

 

Syrop z róży

 

 

Dziwne sny miewam ostatnio. W sobotę zasnęłam o ósmej wieczorem, obudziłam się po dwóch godzinach, schowałam pranie do domu, umyłam zęby i położyłam się znowu, żeby obudzić się o ósmej w niedzielę. Przez ten cały czas śniło mi się, że zrywam róże z krzaka przed domem i robię z niego syrop. Kiedy tylko mój sen zaczął dryfować w inną stronę przed oczyma ukazywała mi się wielka różowa róża i dalej gotowałam ten syrop.W śnie nie mogłam się doczekać kiedy wstanę i te róże pozrywam. Ale to tylko w śnie, w rzeczywistości miałam bardzo wolny poranek: kawa i godzinne odpalanie staruszka laptopa. Gdy staruszek się w końcu obudził okazało się, że coś w nim mocno nie gra i zanim sobie z tym poradziłam nie było już szansy na zrywanie róż zaraz po opadnięciu porannej rosy*. Ok, zrywane w południe, ale słońce jeszcze z drugiej strony domu było i nie nagrzało ich jeszcze. Poobrywałam wszystko co w miarę młode, zważyłam i okazało się, że jest równe 225 g, tyle ile wymagał mój przepis, a przepis pochodzi od babeczki, która jest ostatnio autorytetem kulinarnym nr 1 dla mnie: Dariny Allen. Przepis pojawił się w książce, o której już wspominałam : Forgotten Skills of Cooking.

* Czegoś takiego jak rosa jeszcze w Irlandzku Północnym nie doświadczyłam, ale pewnie jest, gdzieś tam...

 

 

Syrop z róży

 

225 g płatków z niepryskanej wonnej róży

700 g cukru

2 łyżki soku z cytryny

 

Przepis nie podaje ilości wody, ale domyślam się, że chodziło o ilość w której da się ugotować taką ilość płatków róży, czyli około 2 litry. Z resztą co za różnica, jeśli da się mniej lub więcej zmieni się tylko czas redukowania syropu. Płatki wsadzamy do zimnej wody, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy delikatnie przez 20-30 min. Przecedzamy i dokładnie wyciskamy płyn z płatków. Do płynu dodajemy cukier i sok z cytryny, gotujemy aż się zredukuje do syropu. Wlewamy do wysterylizowanych butelek - u mnie wysokich słoiczków - i zakręcamy.

A co potem z tym syropem? Można nim perfumować  i słodzić bitą śmietanę do deserów, lody, sałatki owocowe, ale przede wszystkim jest nieoceniony w marokańskich deserach, takich jak keneffa.

poniedziałek, 28 czerwca 2010, nobleva

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/06/28 08:57:15
Musi pięknie pachnieć taki syrop :)
-
2010/06/28 10:34:49
różane sny.. :-)

podoba mi się to zdjęcie. bardzo.
-
2010/06/28 13:42:02
Jestem pełna podziwu dla Twojej kreatywności:)
-
2010/06/28 14:01:02
jak pysznie!
-
2010/06/28 14:58:22
Jaka piękna kaligrafia :)
Uwielbiam syrop różany!
-
2010/06/28 15:20:39
Majanko: pięknie pachnie to prawda, w całym domu ślicznie pachniało od momentu jak tylko kwiatki zaczęły się gotować.
Asiejko: Dziękuję :)
Wiosenko: to tylko pozory, hi hi
Paulo: dziękuję :)
Gosiu: dziękuję :) Pycha nie?
-
2010/06/28 20:38:09
Ale pieknie i pachnąco się zrobiło:))
-
2010/06/28 21:29:49
Zazdroszczę, oj zazdroszczę.
-
2010/06/28 22:58:42
Ses-ame: dziękuję :)
Kabamaigo: ;)