|
Blog > Komentarze do wpisu
Focaccia z lawendą i czosnkiem
Lawenda zakwitła, ale dlaczego tylko jeden krzaczek? Krzaczków jest cztery: dwa stare i dwa młode, zakwitł jeden z młodych. Mam nadzieję, że ten się pospieszył i nie oznacza to, że reszta nie zakwitnie. W poszukiwaniu przepisów lawendowych natknęłam się na przepis na focaccię z lawendą (kliku klik) i wydał mi się to przepis idealny dla początkującego lawendojada: zawsze można kwiatki, jeśli nie smakują, strzepnąć z focacci. Ale takiej potrzeby nie było, nie dałam lawendy zbyt dużo i o żadnym mydlanym smaku nie było mowy, mogłam jej nawet sypnąć więcej. Nie śledziłam przepisu z powyższej strony, ale wykorzystałam sam pomysł, dlatego podaję przepis własny, a oryginał zostawiam Wam do przestudiowania. Ciasto na focaccię i pizzę robię dokładnie tak samo: na każde pół kilo mąki daję łyżeczkę suszonych drożdży, pół łyżeczki soli, wody ile ciasto weźmie i trochę oliwy, no tylko, że przy focacci może jest tej oliwy trochę więcej. Dzisiaj robiłam calzone i odebrałam trochę wyrośniętego ciasta na focaccię: rozciągnęłam, przygniotłam trochę opuszkami palców, posmarowałam oliwą, posypałam dwoma zmiażdżonymi ząbkami czosnku, kwiatkami lawendy i płatkami soli morskiej. Piekłam około 10 min w temperaturze 200°. Pyszna jest taka focaccia: chrupiąca, słonawa, pachnąca oliwą czosnkiem, no i ta lawendowa nuta: wspaniała. wtorek, 29 czerwca 2010, nobleva
TrackBack
Komentarze
negresca
2010/06/29 06:06:32
Bardzo ciekawa propozycja! muszę przy okazji spróbować
2010/06/29 06:42:04
Wow, interesująca! Ciekawe jak też pachnie i smakuje takie niecodzienne połączenie:)
Pozdrawiam:) 2010/06/29 08:18:52
Negresco: dziękuję i bardzo polecam :)
Majanko: smakuje bardzo, więc jeśli masz lawendę koniecznie wypróbuj :) Uluś: :) Będzie kwitła w celach spożywczych? Może sobie focaccię zrobisz? Wiosenko: dziękuję :) Pozdrawiam wszystkich ciepło :) 2010/06/29 09:34:34
i ja z dużym dystansem podeszłam do lawendy. ale i z ciekawością. jest smaczna.
2010/06/29 10:37:25
A ja sie do lawendy przekonac nie moge. Mam caly sloiczek kwiatkow i zuzywaja sie powolutku. Moze do lawendy tez trzeba dorosnac ;)
2010/06/29 17:42:29
Emmo: dziękuję :) Ja też jestem wielbicielką czosnku, jak z resztą cała moja rodzina, na obecność czosnku nikt nigdy nie narzeka.
Asiejko: ciekawość właśnie wpakowała mi lawendę na stół, oceniam doświadczenie bardzo pozytywnie. Dagmaro: podwójnie dziękuję i również pozdrawiam :) Moniko: Może i trzeba dorosnąć, a może też jest tak, że nie wszystko musi nam smakować. Mam na myśli to, że jeśli nie lubisz czegoś co może i uchodzi za wymyślne nie znaczy, że twój smak jest niedojrzały czy czegoś mu brakuje.
Gość: lo, 77-255-159-74.adsl.inetia.pl
2010/07/01 06:55:39
Bardzo podoba mi się ten dodatek lawendy. Uwielbiam zapach, smak i wygląd tej roślinki. U mnie w ogrodzie zakwitła, a więc z przyjemnością zrobię tę foccacię. Pozdrawiam Lo (Pistachio-lo.blogspot.com)
2010/08/03 14:06:33
Kolejny rewelacyjny pomysl. Ja do lawendy podchodzilam z duza nieufnoscia ale posmakowala mi w wypiekach. Taka focaccia musi smakowac wysmienicie :)
|