|
Blog > Komentarze do wpisu
Mini tart tatin z pomidorami i kwiatami rozmarynu
Rozmaryn kwitnie nieprzerwanie od kilku tygodni, ale od czasu galaretki nie miałam na niego pomysłu, nawet o nim nie bardzo myślałam. Pomysł przyszedł sam, niespodzianie i aż zaskoczył mnie swą prostotą. Wykorzystałam go natychmiast choć w wersji mini, żeby sprawdzić czy to działa. Zrobiłam w dwóch ramekinach tylko dla siebie i męża, zrobienie ich zajęło mi dosłownie kilka minut. Miałam w domu garstkę pomidorków koktajlowych i parmezanu, dlatego to te składniki odgrywają rolę główną w tej tart tatin. Tarta była pyszniutka i połączenie bardzo smaczne, ale od razu nasunęła mi się myśl, że kozi ser byłby do tego idealny, niekoniecznie z rozmarynem jeśli ktoś nie lubi, może być z tymiankiem lub oregano. Danie jeszcze pewnie powróci: ulepszone i w wersji maxi.
Mini tart tatin z pomidorami i kwiatami rozmarynu
pomidorki koktajlowe (kilkanaście sztuk) zioła, np. kwiat rozmarynu tarty parmezan sól morska pieprz oliwa z oliwek ciasto kruche lub francuskie*
W ramekinach układamy pomidorki koktajlowe, posypujemy solą i pieprzem, ziołami i parmezanem, dodajemy kilka kropli oliwy z oliwek, przykrywamy krążkami ciasta, lekko wciskamy w brzegi ramekinów. Pieczemy w temp. 200° aż do zarumienienia. Po upieczeniu przykrywamy talerzykiem i odwracamy, cała tarta ładnie opadnie na docelowy talerzyk. * Nie trzymam w lodówce gotowego ciasta oczywiście, a nie miałam jajek dlatego szybko zagniotłam ciasto z kopiatej łyżki mąki, odrobiny masła i łyżeczki śmietany: proporcje w sam raz na dwa ramekiny. sobota, 29 maja 2010, nobleva
TrackBack
Komentarze
justmydelicious
2010/05/29 10:11:02
jejku, jakie śliczne! zapisuję przepis :)
2010/05/29 11:21:25
Jeszcze tart tatin nie robilam. Mam uszykowany przepis z jablkami na nastepny weekend. Kolejny beda chyba twoje pomidorki, bo wygladaja tak kuszaco!
2010/05/29 14:46:10
Uroczo wygląda!
Aż oczy chcą jeść... Muszę w końcu kupić rozmaryn. I inne zioła. ;) Pozdrawiam!
Gość: lo, 77-255-136-211.adsl.inetia.pl
2010/05/29 15:21:18
Fajny pomysł z dodatkiem pomidorów, koniecznie do spróbowania. O kwiatach rozmarynu tylko czytałam, mój rozmaryn jeszcze nigdy nie kwitł. teraz je obejrzałam u Ciebie. Pozdrawiam Lo (Pistachio-lo.blogspot.com)
2010/05/29 22:21:26
A mi sie podoba nazwa:))) ale pewnie smakuje też pewnie:) I te kwiaty w poprzedniej notce!!! ?? Boskie!:)
2010/05/30 08:50:52
bardzo chciałabym spróbowac kiedyś rozmarynu. smak wciąż taki nieznany..
2010/05/30 20:16:40
Zapraszam do zabawy eksplozjasmaku.blox.pl/2010/05/Moje-dziesiate-zdjecie.html
2010/05/31 08:14:06
Sliczna tarteletka :) No tak...To juz kolejny raz jak zostaje uprzedzona z przepisem :)) Ale kiedy tu zagladam zawsze tak jest :)
W sobote kupilam sobie ksiazke kucharka, w ktorej znalazlam taki wlasnie przepis :) Niesamowite, prawda? :) 2010/05/31 09:31:11
Majazteco: Tak to niesamowite. Ja w ogóle odkąd mam bloga mam wrażenie, że podłączyłam się do jakiejś sieci telepatycznej i ludzie odgadują moje pomysły z kilkudniowym wyprzedzeniem, bo mi się to baaardzo często zdarza. Ale książki z tym przepisem nie mam i bardzo ciekawa jestem książkowej wersji, dlatego zachęcam Cię: zrób i pokaż światu. Bo jedno jest pewne: będzie Ci smakowało!
Pozdrawiam serdecznie :) 2010/05/31 19:38:44
Jejciu, jak ja Ci zazdroszczę tego rozmarynu! Aż do ścisku pięści!!! :)
Po prostu super! Buziaki ślę:)* 2010/09/25 10:11:43
Ewa, to wygląda przefajnie:)i bardzo apetycznie. Wiesz, żę przepis na tę tarte siedzi u mnie w zeszycie od 12 lat i.... jeszcze go nie użyłam...
Dobrych dni:) |