|
Blog > Komentarze do wpisu
Czosnkowe gnudi z bazylią i szałwiowym masłem
Gnudi to kuzynostwo gnocchi. Mają się do nich tak jak pierogi leniwe do kopytek. Gnudi i leniwe robione są z sera i mąki, kopytka i gnocchi z ziemniaków i mąki. Gnudi lubią dodatki, np. szpinak; moje zrobiłam z dodatkiem czosnku specjalnie na Dzień Czosnku.
Czosnkowe gnudi z bazylią i szałwiowym masłem
250 g ricotty 2 tłuściutkie ząbki czosnku 95 g mąki pszennej, idealnie makaronowej 1 jajko kilka listków bazylii kilka listków szałwii sól i pieprz 2 łyżki masła parmezan do posypania
Czosnek rozcieramy w moździeżu z solą na papkę, którą dodajemy do ricotty. Wbijamy do sera jajko, dodajemy posiekaną bazylię i dokładnie mieszamy, przyprawiamy pieprzem, ewentualnie dosalamy. Łączymy z przesianą mąką i wyrabiamy łyżką. Ciasto będzie klejące dlatego najlepiej robić je w misce. Kluseczki formujemy za pomocą dwóch łyżeczek do herbaty i przekładamy na opruszoną mąką powierzchnię. Gotujemy w lekko osolonym wrzątku. Roztapiamy masło i smażymy w nim liście szałwii. Gnudi po ugotowaniu polewamy szałwiowym masłem a listków używamy do dekoracji. Danie dla wielbicieli klusek, czosnku i ziół. Najpierw uderza szałwia i bazylia, czosnkowy smak rozwija się po chwili. Pycha! poniedziałek, 19 kwietnia 2010, nobleva
TrackBack
Komentarze
andzia-35
2010/04/19 18:00:27
Pierwszy raz słyszę o tych kluskach:))wyglądają baaardzo smacznie!
2010/04/19 18:19:00
Super są. Muszę spróbować. Koniecznie. Dodaję do ulubionych.
2010/04/19 21:03:10
Wprawdzie nie mogę czosnku ze względu na to iż karmię młodego .. ale uwielbiam kluchy!! A z czosnkiem jeszcze nie próbowałam! Ależ mi narobiłaś smaka:)
Masz przepiekny ogród:) 2010/04/19 22:27:19
Uwielbiam czosnek.
Uwielbiam leniwe oraz wszelkiej maści inne spokrewnione kluski :) Mniam :) 2010/04/19 22:32:04
Andziu, Majano: dziękuję i pozdrawiam :)
Usagi: A ja namawiam do zrobienia ;) Wiosenko: chętnie bym Cię poczęstowała, ale mogę tylko wirtualnie :) Krokodylu: polecam :) Ses-ame: Pierwszy raz robiłam czosnkowe kluchy i spodobało mi się. Ogród to niestety nie moja zasługa, ktoś kto mieszkał tu przedtem musiał mieć zamiłowanie :) Pozdrawiam Mary: To może to u nas rodzinne :) 2010/04/20 06:03:48
Ślicznie wyglądają. Fajny jest ten dodatek świeżych ziół.
Pozdrawiam;-) 2010/04/20 07:47:53
O gnudi nie słyszałam, dziękuję więc za lekcję. A ponieważ gnocchi uwielbiam, sądzę, że skorzystam z twojego przepisu. Pozdrawiam!
2010/04/20 23:54:43
Grumko: dzięki, też pozdrawiam :)
Moniko: Miło mi :) Pozdrowionka :) Retrose: Proszę bardzo :) Pozdrawiam :) 2010/04/21 10:55:05
Gnudi i gnocchi na razie nie zagościły w mojej kuchni. Nie wiem dlaczego, bo również uwielbiam ciepłe kluchy :P
A co do spraw rodzinnych, to nasz ojciec się wyłamuje. Dla niego kluski to nie obiad! :) Coś tu nie gra... hmm... 2010/04/21 19:55:06
A, moja mama też się wyłamuje, jakiś pokoleniowy wzór tu mamy?
Zrób kluseczki, zrób :) |