Kulinarny pamiętnik
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Durszlak.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Różowe Piętnastki

 

 

fifteens

 

 

Z tym deserem wiąże się początek mojego kuchennego blogowania. Zaczęłam blogowanie w sierpniu na www.latitudes.blox.pl, to blog o różnych aspektach życia na emigracji. Jeden z moich pierwszych wpisów Irlandzka Bomba Kaloryczna dotyczył właśnie tego deseru. Potem ciężko było mi nie pisać o kuchni, więc postanowiłam sprawy rozdzielić. Różowy tydzień Szarlotki postanowiłam potraktować jako pretekst do zaprezentowania moich właśnie emigracyjnych deserów, których nigdy nie robiłam w Polsce. Niekoniecznie są to irlandzkie klasyki, ale desery, które tutaj w północnej części Szmaragdowej Wyspy należą do ulubionych. Był już trifle z custardem, marshmallows w czekoladowym fondue. Dzisiaj czas na piętnastki czyli Fifteens. Do dzisiejszych* piętnastek potrzebujemy po piętnaście sztuk: ciastek digestives, marshmallows i wiśni kandyzowanych. Poza tym małą puszkę mleka skondensowanego (użyłam mleka odparowanego z puszki żeby zmniejszyć kaloryczność) i wiórki kokosowe.

 

 

fifteens

 


Ciastka rozgniatamy, kroimy marshmallows (kleją się więc ja je tnę nożyczkami kuchennymi) i wiśnie, mieszamy z mlekiem, robimy wałek, obtaczamy w wiórkach (ja podzieliłam na dwa wałki i część obtoczyłam opiłkami wczorajszej różowej czekolady), zawijamy w folię spożywczą lub aluminiową i wkładamy do lodówki. Jeśli używamy mleka skondensowanego wystarczy godzina na stężenie, w przypadku mleka odparowanego lepiej zostawić wałek na noc w lodówce. Przed podaniem kroimy w plastry (15, naturalnie).

* moja ulubiona wersja fifteens składa się tylko z ciastek, mleka i orzechów włoskich, lekko podprażonych.

 

 

fifteens



Przepis bierze udział w akcji:

 

 

Różowy tydzień-baner

 

 

środa, 14 października 2009, nobleva

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/10/14 17:46:09
Nie wiem czy jest to bomba kaloryczna czy nie, bo nie znam tego deseru, ale wygląda bardzo niewinnie :)))
-
2009/10/14 17:54:57
O jak śmiesznie wyglądają ;) Bardzo mi się spodobały, są takie urocze. Chetnie bym takie zrobiła komuś na prezent, bo są takie słodziutkie, że aż na widok tych różowych wstawek cieszy się buźka.
-
2009/10/14 19:00:47
Dziwnograju: dziękuję, takie właśnie mają być
Szarlotku: są, co nie znaczy, że zjadłabym seler naciowy zamiast nich :)
-
2009/10/15 10:28:30
znam znam i choc bomba to uwielbiam! :-)
-
2009/10/15 11:26:13
Wygladają przepysznie te 15-stki ;)
-
2009/10/15 11:30:54
swietnie wygladaja!!! ale tez wygladaja na bombe kaloryczna :) ale od czasu do czasu pewnie nie zaszkodzi.....
Pozdrawiam :)
-
2009/10/15 16:35:39
ale cudne!
:-)