Kulinarny pamiętnik Ewy
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Blog > Komentarze do wpisu

Gulasz po węgiersku mojej mamy

 

 

Chociaż to bogracz, to nikt u nas w domu tak go nie nazywał, dla nas był to zawsze gulasz z kluseczkami. Należał do ulubionych dań mojego dzieciństwa, mięso w ogóle nie odgrywało wtedy dla mnie żadnej roli w tym daniu, najważniejsze były kluseczki zagniatane z wody i mąki i krojone tak jak kopytka. Moja mama zawsze musiała dorabiać kluski. To bardzo wydajne danie (co było jego dodatkową zaletą w czasach gdy mięso było na kartki), mój gulasz robiłam z 40 dkg mięsa i zrobił się go wielki gar.


Gulasz po węgiersku mojej mamy

 

dowolna ilość:

mięsa (wołowina jest idealna, ale niekonieczna)

cebuli

czosnku

papryki

pomidorów

sól i pieprz

słodka mielona papryka

chili

mąka pszenna


Można użyć też innych warzyw: cukinii, kabaczka, suszonych pomidorów, bakłażanów. Moja mama nie dodawała chili i robiła gulasz dość łagodny, taki dla dzieci. Ja też robię łagodny, ale sobie dosypuję płatków chili bezpośrednio na talerz; wtedy i wilk syty i owca cała.

Przysmażamy cebulę pokrojoną w duże kawałki, dodajemy pokrojone w kostkę mięso i rozgnieciony czosnek. Przyprawiamy. Gdy to się wszystko ładnie przysmaży dodajemy obrane ze skórki pomidory i dusimy. Potem dodajemy resztę pokrojonych warzyw. W między czasie robimy kluski: zagniatamy ciasto z mąki i wody, ma być konsystencji ciasta do pierogów, formujemy wałeczki i kroimy je skośnie - tak jak kopytka tylko, że drobniej, bo kluski bardzo w gulaszu urosną. Gdy wszystko będzie uduszone dolewamy gorącej wody do gulaszu i wrzucamy kluski, które gotując się w gulaszu zagęszczą go. Na koniec jeszcze raz doprawiamy.

 


bogracz

 

 

Jó étvágyat kívánok!


niedziela, 27 września 2009, nobleva

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/09/27 14:37:39
Ależ apetycznie wygląda. Po prosty bosko:)
-
2011/10/20 21:00:53
Gulasz wyszedł rewelacyjny
-
2011/10/21 18:59:05
Bardzo się cieszę i przekażę mamie :)